Snardz

Lyrics
Kiedy tylko w moich snach Ktoś podnosi na mnie głos Jak wytresowany pies Kuląc się czekam na cios Za mną stutysięczny tłum Biernie patrząc w jeden punkt Mechanicznie równa krok I posłusznie zamienia się w słuch Zlany potem budzę się Prysznic mi dodaje sił I przed lustrem prężąc tors Wybieram tę najgroźniejszą z min Wpadam do pokoju gdzie Rozbawionych dzieci śmiech Głośny okrzyk sprawia że Na ich twarzach pojawia się lęk
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
- Writers
- Wojciech Waglewski