Życie wypisane na twarzy

Album cover art for "Życie wypisane na twarzy" by VNM

VNM - Rap, Polski Rap

Życie wypisane na twarzy

0 Plays

Duration: 6:04

View ArtistView Album

Lyrics

[Intro: Ero & Siwers] Tak jest, WhiteHouse, 2012 Prosto, sprawdź to [Verse 1: VNM] VNM, ta Na pierwszy rzut oka spójrz na źrenice me Czytaj z nich, czy to oblicze złe, któremu dały bliznę ulice te? Czy zaufasz mi pierwszy raz widząc mnie? Czy myślisz, że pójdę na policję i wydam cię? Czy mój uśmiech sprawi, że zaufasz, że jestem szczęśliwy? Czy moja mimika powie coś o mnie tu więcej niby? To wszystko powie ci tyle co kot napłakał Jak mnie nie znasz dowiesz się kim jestem tylko na trackach [Verse 2: Rak] Ona życie wypisane ma na twarzy Wbijasz gwóźdź, go wyjmujesz, ile razy Teraz na twarzy po sobie widzisz skazy Na klatę już nie bierzesz, bo brałeś ile razy Życie zmienia się w sekundę i lecą te obrazy Widzisz twarze smutne, pamiętasz te wesołe? Nogi wisiały, bo za wysoki był stołek Jak wyglądają dzisiaj, kolego, powiedz Sam na sam z lustrem i to jest twoje Mogłeś, a już nie możesz, oczy pytają co jest? Tępy wzrok mówi to nie może być koniec Dziś szanuje ludzi, buduję głowę To źle jak kłamstwo żywi się słowem I kiedyś mogłem, dziś nie podrobię Wyrazu twarzy, to mój jest kodeks To musisz zauważyć jak żyje w tobie człowiek [Verse 3: Wężu] Nieraz na twarzach widziałem ludzkie cierpienie Ze smutkiem na ławce bezdomny patrzy na ziemię Jest półmrok, idę spokojnie dzielnicą Mijam agresywne twarze co pod monopolem krzyczą Zapłakany dzieciak przed jedną z klatek siedzi Do środka wpuszczają go współczujący sąsiedzi Ich wyrazy twarzy przypomniały mi o tym Gdzieś wśród nas dobrzy ludzie nadal zamieszkują bloki Mija czas, idę dalej, całkiem zmienia się sceneria Widzę twarz kobiety w aucie, telefon ją oświetla Wkurwiona z lekka coś agresywnie pisze Może do typa co miał przyjść, a nie przyszedł Wchodzę po schodach, ktoś dziwnie się przestraszył To ten sam bezdomny z ławki na półpiętrze się zaszył Jest jedna rzecz łącząca wszystkie te obrazy Każdy z tych ludzi życie wypisane miał na twarzy [Verse 4: Juras] Miała zgrabne ciało i lubiła iść na skróty Nigdy nie ciągnęło jej do nauki Od zawsze lubiła markowe zakupy Jej pasje: seks, facebook i ciuchy Zaczęły się wakacje, a nie miała na ruchy Dla zabicia nudy odwiedzała kluby Za przykładem jednej znajomej tępej suki Zaczęła bogatym panom dawać dupy Hotele, kokaina, kasyna i taksówki Nocne łupy, wyjazdy i zakupy Torebki i buty, oryginały nie podróby Za dużo wódy przyczyniło się do jej zguby Dziś stoi na ulicy jak stare kurwy Możesz podać jej w aucie za pół stówy Była bita i gwałcona przez alfonsa wiele razy Całe swoje życie wypisane ma na twarzy [Chorus: MadMajk] (x2) Nasze twarze niosą pamięć Zapisany bieg wydarzeń, to co przeżywamy To co w sobie mamy rysuje się na nich Miłość i ból w nich zakodowane są [Verse 5: Diox] Moja twarz tak samo jak twoja twarz ma blizny Piętno odciska czas bezlitosny dla wszystkich Mentalne blizny kontra sznyt na pół twarzy Ktoś dostał tulipanem, ktoś niesie matce kwiaty Ktoś pali matce znicz, bo ktoś był gotowy zabić Niekoniecznie musiał mieć to wypisane na twarzy Nie wszystko jest takie jak na pierwszy rzut oka Rzeczywistość weryfikuje kto jest dzieckiem boga [Verse 6: Brahu] Życie jak rysownik w sądzie szkicuje nasze twarze Tak jak my sami zdobimy ciała tatuażem Cały ból i miłość, cała życia zawiłość Wypisana na japie jak było Od wstępu do epilogu setek zakrętów i stromych schodów Nóż sentymentów musiał mieć powód Bóg Skoro spisał na tych twarzach historie jak kronikarz Zaglądasz w dusze czy wymian spojrzeń unikasz? Wiele odczytasz z twarzy i oczu Czasem wystarczy spojrzeć by poczuć Widzę delikatne twarze dzieci nieskażone prozą Obok mordy owiane tajemnicą i grozą Japa jak mapa szkicowana przez lata Odczytasz z niej wiele jeśli tylko zdołasz się połapać Ta, mordo, coś w tym jest Niejedną tajemnice może obnażyć gest [Verse 7: Sokół] Patrz po oczach, ile razy ci mówiłem Piętnaście kilo schudłem jak towar odstawiłem Przestałem frygać się na zero, zmieniłem miejsca Miałem paranoje, lęki i swoje przejścia Kto jest kim już nie raz wyszło w toku Wypisane mam na twarzy Wojtek Sokół Znam dotyk dna oraz zazdrość spojrzeń Mam w DNA zapisane wiele potrzeb Na tle złodziei to ja jestem dobrodziejem Na tle płaczących jestem tym co się śmieje Dla lamusów mogę być zła wcieleniem Co jeszcze mi wyczytasz z twarzy? nie wiem Stoję tutaj, ty możesz czytać mnie jak książkę W twoich oczach widzę, że zrobiłeś coś niedobrze Jak mąż, co w burdelu zgubił obrączkę Jestem sobą, ty też bądź to będzie dobrze [Verse 8: Pezet] Długo wcześniej szukałem swojej drogi Jeszcze nie wiem czy znalazłem lecz nie szukam tak jak dawniej Gdy o własnych siłach czasem podnieść się z podłogi Było trudniej niż później mieć siłę by przeprosić Ulotne chwile chciałbym zapisać w pamięci Ale zostałem gdzieś w tyle tak jak szczyle na tym zdjęciu Tyle złych rzeczy już zrobiłem, idę dalej Gdzieś w ręku trzymam wilczy bilet w prezencie od starych miejsc Mam siłę walczyć choć pary coraz mniej Im jestem starszy gorzej śpię, bo więcej wiem Choć zmarszczek nie liczę to co liczę w mgnieniu oka Znika z kąta, swoje życie teraz sprzątam Biorę na ręce swojego małego brzdąca I uśmiecham się choć los drogi nam poplątał Oknem wpada trochę słońca w centrum Warszawy Życie pisze nowy rozdział na mojej twarzy [Chorus: MadMajk] (x2)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Madmajk
  • Pezet
  • Sokół
  • Brahu
  • Diox
  • Juras
  • Wężu PMM
  • RakRaczej
  • VNM