Skit

Lyrics
Ej, mam dużo długów, mam dużo wrogów I kończę pracę, wracam do domu, chcę uciec z domu Ciągle chcą bym się uśmiechał, ale ja jakoś nie umiem Myślę, że zjebałem w życiu ale nie chcę tak umrzeć Jestem stracony, ale nie jest im przykro Jestem wkurwiony, a udają, że nie widzą Ze smutkiem patrzę się tam, gdzie jest horyzont Z wkurwienia biorę resztki, chociaż oddałem wszystko Pękło mi serce, kiedy wyciągnąłem wnioski Chciałem być dzieckiem, nie chciałem być dorosły Mieli stać ze mną, ale gdzieś sobie poszli Od początku było ciężko, alе nie czułem emocji Świat jеst dla mnie martwy, ja też jestem martwy Nie pytaj mnie "co tam?" kiedy się spotkamy Pytają mnie kurwa "jak idzie kariera?" - Ciągle nic się nie zmienia Ona mówi ludziom, że to co robię to lekki przypał Może powiedz kurwo ludziom, jaka z Ciebie była dziwka
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- vkie