MJ

Lyrics
[Vkie] Pracuję ciągle, a kto mi zapłaci Spinają typy, bo są starej daty W chuju mam gościu twój cały temacik W chuju mam gościa, zaraz się obrazi Ty nie rozumiesz, bo jesteś jak tamci Ty nie rozumiesz tej fazki A za mną jest ziomal, o nic się nie martwi A wasi idole są martwi Chwilka, chwilka Jeszcze tutaj nie widzieli wilka Nie lubię głupoty No więc trzymam się na dystans Wyjebane mam w to Co ty wyszczekałeś z pyska Wyjebane mam w chłopaku Jestem z boiska To miasto to moje miasto Chcę widzieć z kaską siebie Castrol to dla nas gastro I czuję się jak w niebie Typo wykręcany pyta Czy go share'nę w necie Ja puste mam kiermany Ale zobacz jak się świecę Rzucam za trzy jak MJ Na bluzie 23 jak MJ Zbiorę oklaski, jak zechcę Trzy kreski na bluzie Ty sobie latasz na jednej Widzę ją, widzę ją, lubię ją (uhh, zostań moją lady) A mój ziom, a mój ziom, a mój ziom ([Po kresce go kręci]) Robię show, robię show, robię show (Już nie pytasz, skąd się wziął Łukasz) Robię show, robię show, robię show (Już nie pytasz, skąd się wziął Łukasz) Ze ścian obserwują bomby Ale mój ziomal to saper Jesteś nieostrożny No to przypału nałapiesz Pytam się tych gości Czy to biorą na poważnie Śmieszni i radośni Jak publika na stand up'ie [Wiktor WWA] Feed them to the Lions Jak solo 45 Krzyczę głośno najebany Zarzuć teraz mi brak jaj Te twoje rozdane Fany Ciągną kichę aż do jaj Posypią się kary Mamy będą błagać Oh My God, Oh My God Dwa Łukasze, jeden WW Co za świat, czysty trap Chciałem dodać małej animuszu Ale zmulił krzak Jakiś [?] chciał wysępić parę buchów Nie ma szans Nie ma szans, gościu Nie ma szans, typie Moje chłopaki doładowane Pizdy się boją, są obsrane One są słodkie jak [?] Poziom niżej od skarpet Poziom niżej niż carpet Poziom niżej niż carpet Poziom niżej niż carpet Poziom niżej niż carpet Wszystko wokół martwe Chłopaki leżą jak dywany Dziewczyny mają zakręt To zrobi boom zanim skumamy [Uki Grajda] Wystarczy, że wyjdę na osiedle Widzę jak typy po emce Latają lepiej niż MJ Ja nie skaczę, nie fikam Ale syna Magika, bym wypierdolił z okna życia W głowie to chyba mam kosmos, nie poznałem swoich granic [?] zabłyśnie tak jak fosfor i zginie w tysiącach mgławic Kolejny milowy kamień, jebać rapowy Kamil Tych co chcą zajebać hip hop, to bym na pożarcie sępom zostawił Czemu we mnie tyle nienawiści ?, nie wiem Ile chciałbym wam wypłacić liści ?, wiele To nie MJ, a ja [?] Dzięki mnie poznasz podziemie ja [?] OG Śmieszne jak ze stand uperem Każdy wokół dobra morda Każdy wie jak bywa ciężko Każdy wokół dobra morda Wszyscy chcą latać jak Jordan Ja chcę spacer tam gdzie Jackson (Księżycowy krok)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Uki Grajda
- Wiktor z WWA
- vkie