KREW POT I ŁZY

Lyrics
[Producer Tag] [Intro] Żadna z małoletnich cip nigdy nie zmieni mnie Nie chciały gadać kiedy robiłem to na [Refren] Mówiłem kiedyś: weź dwa kroki w tył (tył) Połowę życia krew, pot i łzy (łzy) Oni byli w ogniu, został po nich pył (pył, pył) Ta młoda bitch chce bym przy niej by-y-ł bez przerwy (był, był) Żadna z małoletnich cip nigdy nie zmieni mnie Nie chciały gadać kiedy robiłem to na Behringer Krew, pot i łzy wiem że to uświęci cel Co dzień z własną głową trzaskam face to face [Zwrotka 1] Oookej, mam złe rzeczy w genach jak mój braciak Mam złe rzeczy w genach jak każdy z nas Ty głupia w chuj, ty przy niej przepłacasz Ty głupi w chuj, myślisz że ja znasz Nie licz na to że to mnie zje Wciąż się do góry pnę, skąd ten styl Nie dostałem go w prezencie Ty chcesz brudny sznyt, masz esencję Ziom prowadzi ja passenger BMW X4 Duże dawki, nie testery Od słowa do słowa to chuja już znaczy Bo wciąż w chuja leci cały kurwa kraj Mówiłem do wiary jak wątpiła we mnie Że jeszcze zobaczy, zobaczy Na studio to jestem ciągle, bez przerwy słyszę te bassy te bassy Od studia do trasy kurwy na hotel, wóda, sen i wypłaty Ona wcina jak filet mignon, napędza mnie ten syf, moja krew spiron Stara się, ale wierzę, tak jak ja tego nie przekminią Dużo chorych rzeczy pod pokrywą [Refren] Mówiłem kiedyś: weź dwa kroki w tył (tył) Połowę życia krew, pot i łzy (łzy) Oni byli w ogniu, został po nich pył (pył, pył) Ta młoda bitch chce żebym przy niej był bez przerwy (był, był) Żadna z małoletnich cip nigdy nie zmieni mnie Nie chciały gadać kiedy robiłem to na Behringer Krew, pot i łzy wiem że to uświęci cel Co dzień z własną głową trzaskam face to face [Beat Switch + Producer Tag] [Zwrotka 2] Na klacie niosę to co odjebałem Typ dużo gada, ma cash od starej Nie wiedziałeś o mnie — to się dowiedziałeś Krew, pot i zły — mój atrament Zdrowie chuja warte jest dalej O mój Boże Łukasz kim ty się stałeś 24/7 bass, znow jestem na studio Znowu najebany kończę z pierwszą lepszą kurwą Nie wiem czy się dogaduję z kimkolwiek tak jak z wódką Nie wiem czy wtedy mógłbym popchnąć to mocniej Nie wiem czy jak miasto będzie chciało zjeść mnie to ustąpię Prędzej niż trucizna no to wkończy nas pośpiech Zakończyć to na ławce, wiem, że tak by było prościej Zawsze jak wychodzę z chaty słyszę: "Łukasz graj ostrożnie" Mamy na hotelu matkę, córkę, siorkę Na hotelu więcej wódy niż w wielbłądzie [Refren] Mówiłem kiedyś: weź dwa kroki w tył (tył, tył) Całe życie krew, pot i łzy (łzy, łzy) Oni byli w ogniu, został po nich pył (pył, pył, pył) Ta młoda bitch chce żebym przy niej był bez przerwy Żadna z małoletnich cip nigdy nie zmieni mnie Nie chciały gadać kiedy robiłem to na Behringer Krew, pot i łzy wiem że to uświęci cel Co dzień z własną głową trzaskam face to face [Outro] BIG VKIE
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- vkie