JEDEN BŁĄD, DRUGI BŁĄD

Album cover art for "JEDEN BŁĄD, DRUGI BŁĄD" by ​vkie

​vkie - Rap, Polski Rap

JEDEN BŁĄD, DRUGI BŁĄD

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Jeden błąd — nie szkodzi (Nie szkodzi) Drugi błąd — zejdź z drogi (Zejdź z drogi) To jest bunt weź pobij (Tak jest) Samo dno mi nie grozi Ponoć przeruchałeś banie (Ponoć tak) — kurwa mać, pełen podziw Lepiej zacznij przewijać w prawo panie, bo twoja już wychodzi Mogę spędzić chwilę z nią, jak mi zwróci idaho Dalej nie Dom Perignon — jestem z tych szarych klatek Mogę spędzić chwilę z nią, jak mi zwróci idaho Dalej nie Dom Perignon — jestem z tych szarych klatek [Zwrotka 1] Nie wiem jak mam lepiej ująć, że to chuja znaczy (Że...) Oni się tak pokazują, kreują na graczy Jestem w distro jak press parky Żadnym ciosem mniе nie trafisz Nie wiem po co dajеsz głos, w temacie robienia wagi Junior chciałby uczyć stylu mnie — to nie śmieszne jak stand-up'er Ej, ej daję siłę chłopakom jak tren Chociaż mnie też tak dużo trapi (Ej, ej) Tylko na bicie jesteś Peaky Blinders Tylko dwie linie widziałem, jak snajper (Ej) Wziąłem małolatę — jest ciąglę smutna jak black, ej Pewnie jest zainteresowana moim bankiem [Refren] Jeden błąd — nie szkodzi (Nie szkodzi) Drugi błąd — zejdź z drogi (Zejdź z drogi) To jest bunt weź pobij (Tak jest) Samo dno mi nie grozi Ponoć przeruchałeś banie (Ponoć tak) — kurwa mać, pełen podziw Lepiej zacznij przewijać w prawo panie, bo twoja już wychodzi Mogę spędzić chwilę z nią, jak mi zwróci idaho Dalej nie Dom Perignon — jestem z tych szarych klatek Mogę spędzić chwilę z nią, jak mi zwróci idaho Dalej nie Dom Perignon — jestem z tych szarych klatek [Zwrotka 2] Typ, pozer, zero tożsamości — wytyka mi braki Ziomal tylko duże topy — od jara [?] Miałeś prawo ruszyć dupę, teraz nie masz do otwarcia japy Zamiast zająć dupę studiem — cykasz fotki żeby mieć do prasy O-o nie wrócę do pracy — taki zarobiony małolacik [?] wiesz nic nie straci — chyba, że w grę wchodzi hajs i gucci bagi Co jest kurwa? — Duży ping, masz lagi Słyszę o mnie ciągle coś — trochę bawi Jesteś zwykłym szlaufem, nie żadną baddie A tym bardziej barbie, wpadłaś się kurwa godności pozbawić Jebaną sprawę musiałem jasno postawić, kurwa Jebany hajs — tylko on mógł dać spokój na bani (Tylko on) Odjebałeś kasztan — będziesz jebany (Jebać) Nawet z nią nie byłem, więc jakim chujem zrywamy? (Jakim chujem) Nie będzie sztamy (Nie, yeah, yeah) Nie będzie sztamy (Big vkie...)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • vkie