Skit 3

Lyrics
Language:
Jestem nieskończoną liczbą odmian swojego gatunku Jego przedstawicielem nie pasującym do wytycznych, a jednak tak typowym Spoiwem przeciwieństw, personifikacją paradoksu Odważnym tchórzem, zmianą, która nic nie wnosi I zmieniającym wszystko bezruchem Cofając się do przodu nie patrzę wstecz choć to przyszłość A jestem teraz Pomiędzy tym, co było a tym, co nastanie Obie te strony są tylko mgłą Utrudniającą nam widzenie tego, co jest - bardziej lub mniej gęstą I choć jestem tylko ziarenkiem piasku na plaży wieczności To mam jakieś dziwne przeczucie Że cała ta wieczność jest zamknięta w każdym ziarenku z osobna
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
- Writers
- Vix.N