Wyjście z cienia

Lyrics
[Intro] Haha! NH! NH! NH! Ha! [Zwrotka 1] Ja widzę już całe nasze MH Skład Klatkersi w natarciu od wielu lat 1-9-9-8 to w zasadzie początek Natarcia naszego osiedla zaczątek V.O.L.T., Da Dope, teraz ja Jak było i jeden, tak będzie i dwa Powiększa się nasza gocławska rodzina Tylko czekać, aż wyda następnego syna I choć jest na osiedlu nas całkiem wielu To raczej MC (Więcej niż DJ-ów?) Tak mi się wydaje, bo większość ich znam Oni to rymują, ja z płyt to gram I płyta się kręci, a gramofon to niech w dymi Jak dalej tak pójdzie, to sięgnę po jodynę Więc piszę wiersze i zwrotki składam Jak uczył mnie ojciec – nikogo nie okradam Kręciłem płytami, teraz rymuję Do mojej gry słów Volta bit wibruje I nie myślę o pierdołach, tylko globalnie Prezentuję swoich ludzi jak w południe centralnie [Refren] Nie myśl o pierdołach, rozumuj globalnie Otwórz mapę Polski i dłoń kładź centralnie Otwórz mapę Polski i spójrz na stolicę Przyjrzysz się uważnie, a ujrzysz nasze życie Nie myśl o pierdołach, rozumuj globalnie (Globalnie) Otwórz mapę Polski i dłoń kładź centralnie Otwórz mapę Polski i spójrz na stolicę Przyjrzysz się uważnie, a ujrzysz nasze życie [Zwrotka 2] Bo tak wyglądają osiedlowe akcje W lecie pod wierzbą, w zimie na klatce Zielony oponent przez cały rok Lecz dla mnie to tylko kolejny krok Więcej zabawy, blanty, dobra mina Choć tak to wygląda, nie moja to rodzina Ale gardzę ludźmi z przesadną ogładą Lepiej żyć siuwaksem i pić Desperados Obijać się dnie całe, z chłopakami, na klatce Ściemniać po melanżu nad ranem matce Jak mój brat Eler kochać wszystkie panie W łóżku ze stali; mieć tak dobre branie Nie licząc się z sumieniem uciekać przed swym cieniem Nie jechać na opinii, jak to robią inni I być dla siebie panem już wiesz, co jest grane Tak to już jest, taka osiedla kultura Myślisz, że tak nie jest? (Hyh!) Bzdura! Bo tak wygląda wśród szarych bloków życie Jeśli w to nie wierzysz, to odwiedź stolicę Wschodnią stronę miasta i Pragę dzielnicę [Refren] Nie myśl o pierdołach, rozumuj globalnie Otwórz mapę Polski i dłoń kładź centralnie Otwórz mapę Polski i spójrz na stolicę Przyjrzysz się uważnie, a ujrzysz nasze życie Nie myśl o pierdołach, rozumuj globalnie (Globalnie) Otwórz mapę Polski i dłoń kładź centralnie Otwórz mapę Polski i spójrz na stolicę Przyjrzysz się uważnie, a ujrzysz nasze życie [Zwrotka 3] Teraz na fali są same bzdury Drogie restauracje, komóry, garnitury Ale w centrum podziemia nic się nie zmienia Wciąż te same akcje, te same pragnienia I choć nie jestem najlepszy, to będę na czele Bo jak Maja na desce sam potrafię wiele Kilka lat w ukryciu, teraz odsłona Zawsze pełny smaku jak jogurt Danone'a Dziękuję Andrzejowi za jego ubraniem Bo Metoda nie od dziś nasze ciała osłania A pokój dla Jeża, i pokój dla Sokoła Wielce się rozwija, throw-upy wpisuj w koła I wielki szacunek należy się też Soli [?] wtedy [?] aż do dziś go boli Tym zdaniem kończę wszystkie moje pozdrowienia Koniec rozdziału, Vitas wyszedł z cienia
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Vito (POL)