Sen schizofrenika

Lyrics
Królestwo za konia Ktoś kiedyś krzyknął gdzieś Dodali mu ostrogi Przepadła o nim wieść, o nim wieść Psy szarpały szczątki Rycerza który padł A w dali grały trąbki I topór ostrzył kat, ostrzył kat Trzeba krwi i chleba Duszno mi - trzęsie mną Chyba febra Na zamku ucztują I wino strumieniami leją w szkło A błazen się cieszy Bo pan rozkazał w dyby zakuć go Trzeba krwi i chleba Duszno mi - trzęsie mną Chyba febra Trzeba krwi i chleba Duszno mi - trzęsie mną Chyba febra Z rozmachem opadł topór Na głowę śmiałka niczym grad Pochwalił książę kata A ten z wrażenia mocno zbladł Pospólstwo się cieszy A trąby głoszą wieść Kolejną setną głową Oddajmy swemu panu wielką cześć Jest już po wszystkim Niech żyje status quo Przypomniał pan o błaźnie Łaskawie więc rozkazał Rozkuć go!!!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Andrzej Mrowieć
- Krzysztof Hofer