Kresbez

Lyrics
[Zwrotka 1] Minęła pierwsza wersja Minęła mi doktryna Mijają mi lata dopiero teraz wiem, że jest żywa Ma dusza wita cię, kocham to życie na węch Idę zatem tam gdzie intuicja mnie wita tym dniem Sport daje kopa jakiego jeszcze nie grano Mistrz i dawtona ślepo na oczach z bandaną, jest klawo Kiedy tutaj z tą energią wstaję rano A muzyka daje mi akompaniament na to Każdy ma sen do spełnienia, swoją drogę Idę w tą samą stronę, poczuj tą energię ziomek Jest przeludnione życie za mikrofonem ale Co jest grane człowiek robię to co kocham, robię swoje Moje marzenia są spełnione teraz tu gdzie stoję Na szynach losu kroję sobie kanapki na drogę Rób mi napoje bo suszy, rób mi naboje bo kusi mnie Robić muzę dla duszy więc robię, robię yeah [Refren] Płoną wszystkie detale, płonie bezkres Nie wiem co będzie dalej, niepotrzebne Są mi brednie daj mi tylko ten dźwięk A powstanę, pójdę tam skąd przyszedłem Nie wiem co będzie dalej przecież bezkres Pochłania te dusze, unicestwia je Ale ja jedynym czym dziś jestem To dokładnie tym co teraz jest Płoną wszystkie detale, płonie bezkres Nie wiem co będzie dalej, niepotrzebne Są mi brednie daj mi tylko ten dźwięk A powstanę, pójdę tam skąd przyszedłem Nie wiem co będzie dalej przecież bezkres Pochłania te dusze, unicestwia je Ale ja jedynym czym dziś jestem To dokładnie tym co teraz jest [Bridge] Płyniemy, płyniemy, płyniemy, yeah [zwrotka 2] Świadoma twierdza, dobytek dla wygranych losu Panami są ci co zawsze stawiają nacisk na własne zdanie Kultywowane w eterze, też ta geneza to wiersz, treść, mój sen Te kilka wersów w przód, parę w tył Blady świt, myśli na to, że teraźniejszość jest dziś Labirynt słów których dziś przyprawia o dreszcze Lawina słów, która zwiewa kolejno następne Jestem napędem, który tym wszystkim zionie Jestem sobą nawet, gdy tu biorę wdech przy mikrofonie [?] emocje, wcale nie jestem nimi Ale myśli me nie znajdą w tym żadnej przyczyny, man To jest pasja, którą ociekają ściany Wywieszamy tu tabliczkę "świeżo malowane" Zanim ktoś zabierze się za dotykanie Tego co nigdy nie zostanie sprzedane [Bridge] Dobra, dobra, dobra, o [Refren] Płoną wszystkie detale, płonie bezkres Nie wiem co będzie dalej, niepotrzebne Są mi brednie daj mi tylko ten dźwięk A powstanę, pójdę tam skąd przyszedłem Nie wiem co będzie dalej przecież bezkres Pochłania te dusze, unicestwia je Ale ja jedynym czym dziś jestem To dokładnie tym co teraz jest Płoną wszystkie detale, płonie bezkres Nie wiem co będzie dalej, niepotrzebne Są mi brednie daj mi tylko ten dźwięk A powstanę, pójdę tam skąd przyszedłem Nie wiem co będzie dalej przecież bezkres Pochłania te dusze, unicestwia je Ale ja jedynym czym dziś jestem To dokładnie tym co teraz jest
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Tymek