Trawą palę stresy

Album cover art for "Trawą palę stresy" by TPS & Boro (POL)

TPS & Boro (POL) - Rap, Po Polsku

Trawą palę stresy

0 Plays

Duration: 2:46

View Album

Lyrics

[Refren: TPS] Trawą palę stresy Życie ma szary kolor niestety Trawą palę stresy Ciągle nielegal, zdrowie koledzy Trawą palę stresy Życie ma szary kolor niestety Trawą palę stresy Ciągle nielegal, zdrowie koledzy [Zwrotka 1: TPS] Obniża ciśnienia, ciężkie powieki Zawsze jest dobry, wart swojej ceny Na bok problemy, z tyłu opary Bolek i lolek, zostały zawiasy 0,4g, 8 miechów puchy Jakbyś wyjął do jointa, sobie to skruszył Za to zarzuty, co się tu dzieje Kabaret, nie prawo, ja się nie śmieje Kitrać się trzeba, trawa zakazana Leczy, uzdrawia, kosztuje, wydawaj Nie żałuj, po kosztach zawsze nie będzie Po szlugach folia, tak mam najczęściej Sępy, pustaki, chamy, buraki Nikt nie zapali jak nie zapłaci Solo, w grupie, w studiu, w domu Dymu dużo zostaw popiół [Refren: TPS] Trawą palę stresy Życie ma szary kolor niestety Trawą palę stresy Ciągle nielegal, zdrowie koledzy Trawą palę stresy Życie ma szary kolor niestety Trawą palę stresy Ciągle nielegal, zdrowie koledzy [Zwrotka 2: Boro] Zaraz po otwarciu oczu trzeba coś skruszyć Włączyć telefon, rzucić dym, coś się ruszyć Dzwonił kolega, wraca z wycieczki Teren depresji, pełne zielone woreczki Młynek, ręka, dym, płuco, głowa Od zawsze tak żyć, każdy wers tu jest o nas Jaram, bo lubię, z tego korzystam Kocham nature, a do świata mam dystans Nie widzę problemu, skręć, podaj dalej Mocny jak skun, a drogi jak kamień Uważać trzeba, nie za dużo łyżką jeść Patrzą na ręce nam, znowu chcą przyjść Ostrożnie tylko, trawą palę stresy Żyję tak od lat, zasypiam, wstaje lepszy Odkąd pamiętam zawsze była klasa Najlepsze jaranie, radomski rap zna mnie [Refren: TPS] Trawą palę stresy Życie ma szary kolor niestety Trawą palę stresy Ciągle nielegal, zdrowie koledzy Trawą palę stresy Życie ma szary kolor niestety Trawą palę stresy Ciągle nielegal, zdrowie koledzy [Outro: TPS] Trawą palę stresy, trzeba uważać, bo łupią szpiedzy Holandia, legalnie towar w coffee'kach W Polsce komuna, i dilera przycinka Używka co leczy, nie niszczy, jak wóda W głowie jest spokój, a nie rozróba A jak, trawą palę stresy, tak od lat Jointy, blanty, skręty, lufka, fifka, bongo, wiadro, rurka, machy, chmury, sztachy, buchy, diler, kupiec, szmalec, grudy [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • TPS
  • Boro (POL)