Moje miejsce

Lyrics
[Tekst piosenki "Moje miejsce"] [Zwrotka 1] Często jak outsider w tym całym biznesie To typowo tak się czuję, rewiruję po osiedlu Zamiast jechać na eventy, z koleżkami skręty Szacunek na ulicy, nad banią krążą sępy Zamknięta głowa, nie na muzę, a na typów Logo, samarka, narkotyk na nośniku Na własną rękę z podziemia do legalu Dosłownie z podziemia, co w oknach masz kraty Miejsce wywalczyłem, wagi ciężkiej rymem Wkradłem się na rynek, jak na kwadrat, i tak płynie czas Doświadczenie łapię, duże kilometry w trasie Na scenie uczucie jak pigułę zjesz na jazdę To jest moje miejsce, właśnie sam tego chciałem To jedyna rzecz, której robić niе przestałem Alkohol, narkotyki, pucha mi nie dały rady Dużе chłopy przyjeżdżały, ten świat jest mały [Refren] To jest moje miejsce, nie oddam nikomu Za długo nie miałem, żeby oddać to komuś Hartowany problemami nauczyłem się je znosić Tak jak ból i cierpienie, co przez nie miałem dosyć To jest moje miejsce, nie oddam nikomu Za długo nie miałem, żeby oddać to komuś Hartowany problemami nauczyłem się je znosić Tak jak ból i cierpienie, co przez nie miałem dosyć [Zwrotka 2] Hartowany przez to bagno biegnę, ile sił mam w nogach Juma albo deal, teraz rap moją drogą Do przodu, do góry, ekipa wciąż ta sama Mamy możliwości na terenie tego kraju I za miedzą i za kratą, dla niektórych tylko patol Gdzieś mam co myślą, porównajmy się wypłatą Sam sobie wypłacam, można to tak w sumie nazwać Tak jak pensje w firmie, u nas wyższy jest standard Petardę jak wjeżdża to rozrzucam jednodniowo Piątkę muszę mieć, dwójkę przytnę jak chcą sporo Ostatnio sportowo, na parterze u Bartka Wylewam siódme poty, jakby przyszła jakaś walka Trzeszczy walkie-talkie, ziom uciekli z tamtej strony Po bandytach nie ma śladu, niech se szuka (Pies) Hobby i mamona, idealne połączenie To jest moje miejsce, zapraszam was do siebie [Refren] To jest moje miejsce, nie oddam nikomu Za długo nie miałem, żeby oddać to komuś Hartowany problemami nauczyłem się je znosić Tak jak ból i cierpienie, co przez nie miałem dosyć To jest moje miejsce, nie oddam nikomu Za długo nie miałem, żeby oddać to komuś Hartowany problemami nauczyłem się je znosić Tak jak ból i cierpienie, co przez nie miałem dosyć
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- TPS