Miejsce wychowania

TPS & Kafar Dix37 & Arczi Szajka & Siupacz - Rap, Po Polsku
Miejsce wychowania
0 Plays
Duration: 4:40
Lyrics
[Zwrotka 1: TPS] Nowe czasy, nowe ceny, stare życie, tak żyjemy Doświadczeń bagaż, no to nie brakuje weny Miejsce wychowania to szacunek najważniejszy Tam, gdzie mieszka twoja mama, w ciebie mocno wierzy Znają cię sąsiedzi, skarżyli kiedyś w kółko Bo im przeszkadzało ziółko jak paliłeś pod klatówką Do spółki kupiony, czy za fanty wymienione Facjaty spalone pod szkołami, dawaj do mnie Noce niespokojne leczone do dziś jointem Niby nie ma dla nas granic, ale dom będzie domem Trudniej, bo przypał, lepiej bo rodzina blisko Kiedyś podłożona iskra, dziś płonie ognisko Żadne pośmiewisko, żaden śpiewak, żaden muzyk Normalny, zwykły chłopak, życzę gorzej, jak źle wróżysz Poślizgniesz, położyć można tutaj się na dłużej Mimo tego walczę dalej, żyję bez złudzeń [Refren: TPS] Skąd jesteś, co mówisz, jak o to cię pytają Pamiętasz jak to było za dzieciaka, całą zgrają? Pieniądze zrywają uczucia i kontakty Pamięć trwa wiecznie na ulicy, nie konszachty Skąd jesteś, co mówisz, jak o to cię pytają Pamiętasz jak to było za dzieciaka, całą zgrają? Pieniądze zrywają uczucia i kontakty Pamięć trwa wiecznie na ulicy, nie konszachty [Zwrotka 2: Kafar Dixon37] A ja nie przestanę pisać pod klasyczne bity Kafar z Dix ekipy, dawaj featy, dawaj solo I nie pierdol mity, znów widzimy się pod szkołą Znów dzieciaki wolą, melanż, rapy, no i bojo Znów dzieciaki siedzą całe dnie i kminią Jak tu robić pieniądz i nie chodzi im o bilon Jak pomóc rodzicom, imponować dziewczynom Robią sos i za friko Dix, no i gicio Cyk, cyk, cyk to już było Jaka kurwa przyjaźń, jaka kurwa miłość Puste słowa bliskich do dziś rozsadzają głowę Znalazłem połowę i to całe życie moje Dix, dix, dix nie zapomnę Jak zjarane mordy wpadały tam do mnie Masa wspomnień ludzi, którzy znaczą dla mnie wszystko WWA, URS, MOK, Dixon [Refren: TPS] Skąd jesteś, co mówisz, jak o to cię pytają Pamiętasz jak to było za dzieciaka, całą zgrają? Pieniądze zrywają uczucia i kontakty Pamięć trwa wiecznie na ulicy, nie konszachty Skąd jesteś, co mówisz, jak o to cię pytają Pamiętasz jak to było za dzieciaka, całą zgrają? Pieniądze zrywają uczucia i kontakty Pamięć trwa wiecznie na ulicy, nie konszachty [Zwrotka 3: Arczi Szajka] Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej Mam nadzieję, że o tym pamiętasz i pamiętać będziesz Wielu już zapomniało zatraconych w biznesie Gdzieś tam pochłonięci bez pamięci przecież Ja mam swoje miejsce, którego nie oddam Co nasze to chwalę jako lokalny patriota Bo tak tu żyje co dnia zwykły nowohucki chłopak Który wie, że o gniazdo trzeba dbać a nie olać Młody polak co się wychował na tej dzielni Gdzie nieraz upadał i powstał, swoje życie zmienił Tu, gdzie smog zabija ten piękny nieba błękit Ale tu mam swe korzenie i rodzinę Bogu dzięki Tysiące wspomnień, smutków i radości To wszystko działo się tutaj, nikt zażaleń nie zgłosi Kocham to miejsce, z którego niejeden wyjechał Już no cóż, ważne by pamiętał, siema [Refren: TPS] Skąd jesteś, co mówisz, jak o to cię pytają Pamiętasz jak to było za dzieciaka, całą zgrają? Pieniądze zrywają uczucia i kontakty Pamięć trwa wiecznie na ulicy, nie konszachty Skąd jesteś, co mówisz, jak o to cię pytają Pamiętasz jak to było za dzieciaka, całą zgrają? Pieniądze zrywają uczucia i kontakty Pamięć trwa wiecznie na ulicy, nie konszachty [Zwrotka 4: Siupacz] Do szczęścia nie trzeba wiele, swój mam teren, tu me serce Rodzina, przyjaciele, wiem czy wychowania miejsce Smutku było kiedyś sporo, dzisiaj widać uśmiech częściej Szarość zamienia się w kolor, nigdzie wyjeżdżać stąd nie chcę Ręce do Boga w podzięce za każdy dzień i chwile Ktoś w tym niepewnym mieście jutra może nie dożyje Nie wierzysz, to przyjedź, poczuj, zobacz i pokochaj Na pierwszy rzut oka wychowani w blokach Dawno już po wyrokach, stres opadł, też ci minie Co krok dobrych spotkam, szuja po kątach się kryje Do miejsc sentyment, tam blant nadal się pali Ławki dwie wieczorami, krakowiaków i górali Lecimy z koncertami nad chmurami w twój zakątek Z tego samego miejsca, gdzie wszystko ma swój początek Niedziela, sobota, piątek, potem wybacz, trzeba wracać Wszędzie dobrze, dom jest jeden, NH Street, pozdro Szajka [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- TPS
- Kafar Dix37
- Arczi Szajka
- Siupacz