Ciężkie czasy

Album cover art for "Ciężkie czasy" by TPS & Wiśnia Bakajoko

TPS & Wiśnia Bakajoko - Rap, Polski Rap

Ciężkie czasy

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: TPS] Czasy ciężkie, światła niebieskie Na sygnale są za tobą, nie wiesz dokąd biegniesz Szybciej bije serce, kajdanek nie chce Żadnych przesłuchań, żadnych …, sądów nie chcę Patrzą się wszyscy, jak na przestępcę Omijam kogo da się, bo podłożą nogę jeszcze Zimno w areszcie, po ścianach wieje – nie chcę Wydawać, by adwokat wyciągał z puchy, nie chce Najdalej i najszybciej; kondycja już nie ta Nawet na kamerach i tak stanąć nie zamierzam Dwa razy za handel notowany, źle to wróży Kto by mi uwierzył, nie chce sprawdzać czy mnie puści Nie chce krat, bez zamka klapy Pisać listów ze tęsknię do tych, co brak mój zrani Rekordy, wypluje płuca zaraz chyba całe A to wszystko przez to, że go w domu nie zjarałem [Refren] To mój, mój lolek, mój lolek Pięć działek w skręcie, pół gram złapie, powiedz To mój, mój lolek, mój lolek Krzywdy nikomu nie robi, kiedy płonie To mój, mój lolek, mój lolek Jeszcze się nie skończy, załatwiam już nowe To mój, mój lolek, mój lolek Przeszło przez ręce chyba tego z tonę [Zwrotka 2: Wiśnia Bakajoko] Ciężkie czasy dla palaczy, o tym ta zwrotka Dlaczego skutego znów prowadzą mnie za lolka Co dnia płonie pochodnia, od lat żadnej zmiany Nie pytaj czemu ślipia ziomek załatwione mamy Ile dała ile zabrała nam marihuana Wciąż ją rzucam,nie ruszam, zaraz znowu do niej wracam Kodeks karny przygotowany, by za gramy karać Małolat wpada na blanata, gdy składam tekst w oparach Coś pogada, ucieka, w domu czeka kuratorka Tylko dlatego, że w czas nie zjarał wtedy lolka A koleżki długo nie widać, trzeba śmigać na patrzonka Dlatego że chciał, żebyś ty te miał na jointa Tak to tu wygląda, to rzeczywistość polska Kręcę na oriencie, by nie kręcić się po sądach Ogarniam se kozaka, zapraszam swego ziomka Nie wiem co to padaka, wariat zawsze mam na lolka [Refren] To mój, mój lolek, mój lolek Pięć działek w skręcie, pół gram złapie, powiedz To mój, mój lolek, mój lolek Krzywdy nikomu nie robi, kiedy płonie To mój, mój lolek, mój lolek Jeszcze się nie skończy, załatwiam już nowe To mój, mój lolek, mój lolek Przeszło przez ręce chyba tego z tonę [Zwrotka 3: TPS] Wypadka przed blok, w ręce lolek, nagle blednę Z dwóch stron lecą psy, do tego jakieś wściekłe Ustnik odgryzam, tytoń do gardła się klei Przełykam aż mnie rzuca, nie chce widzieć znowu celi Czerwony jedne z drugim, ręce kładę na ścianę Kundel przeszukuje czy został o mi jaranie Aż mu piana leci z pyska, ciężkie czasy dla palaczy Dilerzy mają gorzej, ktoś znowu się rozkraczył [Refren] To mój, mój lolek, mój lolek Pięć działek w skręcie, pół gram złapie, powiedz To mój, mój lolek, mój lolek Krzywdy nikomu nie robi, kiedy płonie To mój, mój lolek, mój lolek Jeszcze się nie skończy, załatwiam już nowe To mój, mój lolek, mój lolek Przeszło przez ręce chyba tego z tonę

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • TPS
  • Wiśnia Bakajoko