Świecące Prostokąty

Album cover art for "Świecące Prostokąty" by Taco Hemingway

Taco Hemingway - Rap, Polski Rap

Świecące Prostokąty

59.1K Plays

Duration: 3:50

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Jeden na biurku, drugi w garści, trzeci lśni w kieszeni Chcą sprzedać czwarty mi, ten czwarty, który wszystko zmieni Lewy nadgarstek, niegdyś martwy, już się ślicznie mieni Szelest tych kartek męczy, pragniesz snuć się w czystej bieli Przedziwne czasy, znowu śnił mi się internet chyba Prostokąt piszcząc o poranku pilnie serce wzywał Szepce, że cała okolica silnym deszczem spływa A ja tęsknie za czasem, w którym nikt mych myśli nie przerywał Często miewam te momenty, że chce uciekać od nich Jednak nie wiem jak się przedrę przez mgłę Windą do lobby zjeżdżam w ciszy, każdy obok mnie milczy Patrzy w prostokąt, jestem dziwny [Refren] Chciałbym zepsuć te świecące prostokąty, kiedyś tańczyliśmy Wszędzie świecące prostokąty, kiedyś tańczyliśmy Wszędzie świecące prostokąty Mogę sprawdzić wszystko w każdej chwili, mogę sprawdzić wszystko w każdej chwili Wszędzie świecące prostokąty Nie mów do mnie wyczerpałeś limit, w tym miesiącu wyczerpałeś limit [Zwrotka 2] Pamiętasz jak oglądaliśmy razem Ósmą Milę? Wciąż nie wierzyłem, że pobędziesz z nami krótką chwilę Prostokąt wie, że dziś jest dzień, w którym się urodziłeś Stu lat ci życzą obcy ludzie, chcieli dobrze, lecz ty już nie żyjesz Przedziwne czasy, znowu śnił mi się nasz wuefista Znał prawdę o mnie, jak obserwowana w lustrze blizna Pół ciała pełne mam ambicji, drugie pół lenistwa Ty zgadnij którą z tych połówek prezentuję przed tym tłumem z insta Często miewam te momenty, że chcę uciekać od nich Jednak nie wiem jak się przedrę przez mgłę Metrem przez miasto pędzę w ciszy, każdy pasażer milczy Patrzy w prostokąt, jestem dziwny, chciałbym zepsuć te [Refren] Świecące prostokąty, kiedyś tańczyliśmy Wszędzie świecące prostokąty, kiedyś tańczyliśmy Wszędzie świecące prostokąty Mogę sprawdzić wszystko w każdej chwili, mogę sprawdzić wszystko w każdej chwili Wszędzie świecące prostokąty Nie mów do mnie wyczerpałeś limit, w tym miesiącu wyczerpałeś limit [Zwrotka 3] Dwa masz na biurku, trzeci w dłoni, w czwartym brak baterii Chcesz kupić piąty, jeszcze piąty z czystej fanaberii Gdzie oni są, moi znajomi tak na świat pazerni Ty jedziesz zwiedzać, żebyś wklepać mógł ten #Berlin Każdy tu patrzy na swoje oblicze Patrzę na twoją twarz, stoję i milczę W prostokącie niepokoje są liczne W głowie mi dwoją i troją się znicze W grobie się z tobą rozliczę Z sobą też! Znów podzieleni, bo mnożą cash Uwięziony dobrobytu chorobą zwierz Milczenie złotem, wiec mówię rozmowom precz Stare ziomki wyskakują jak pop-upy Co u ciebie? Trza się spotkać tak poza tym Zobacz, Filip, wszyscy chętni na to, a ty? (Taco, a ty?) Ja uniki ze zwinnością akrobaty Zdarza mi się ta ochota, że chcę schować prostokąt do szuflady nim pochowa on mnie Windą na górę wjeżdżam w ciszy, każdy obok mnie milczy Patrzy w prostokąt, nie mój biznes Ja odłączam się [Refren] Świecące prostokąty, kiedyś tańczyliśmy Wszędzie świecące prostokąty, kiedyś tańczyliśmy Wszędzie świecące prostokąty Mogę sprawdzić wszystko w każdej chwili, mogę sprawdzić wszystko w każdej chwili Wszędzie świecące prostokąty Nie mów do mnie wyczerpałeś limit, w tym miesiącu wyczerpałeś limit [Outro] — No, panie Szcześniak, no i widzi pan, co technologia robi z ludźmi... Ja proponuję toast. Za długie życie, i długie nogi [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Taco Hemingway