Marmur

Album cover art for "Marmur" by Taco Hemingway

Taco Hemingway - Rap, Polski Rap

Marmur

175.2K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Stutonowy pocig peBznie po szynach Szyny rycz jak matula, kt�ra jczy po synach Bo historii zegar wskazuje, |e [mierci godzina ju| nastaBa Czy kto[ m�gBby tor�w stki powstrzyma? Widz zza szyby ten przedziaB Pana co tu najwyrazniej cztery zimy przesiedziaB Zimny wzrok, gsta broda, pod ni kBy ma niedzwiedzia Przy okazji: jestem Filip Szcze[niak, gdyby[ nie wiedziaB I na przyszBo[ bd staraB si lata Brak pojcia, za co zn�w spotyka kara mnie taka Patrzy na mnie cigle typ, jakby staraB si brata Wyprany tweed i koszula jakby stara cerata Bada mnie w mig, jestem pewien, |e mnie zaraz zagada O stan ducha i cywilny, czym para si tata No a ja czym, ale nagle straszny haBas si wkrada Otwarte drzwi: "Cola, piwo, chrupki, kawa, herbata!" Ma okrutn buzi oraz butny ton Kupi u niego, prdzej na Syberii kupi szron Pasa|er wstaje wartko, przekracza Rubikon Spokojnie poprawia sw�j krawat, po czym m�wi "Won!" Dostrzegam chBodny marmur jego oka Czarne my[li w jego czaszce ju| si budzi chc Pragnienia ma ukryte, nie na pokaz Widz, |e chce mie du|y dom, peBen cudzych |on [Refren] Chc mie du|y dom, peBen cudzych |on, sByszysz? Tylko tobie m�wi wprost, |e ja lubi brn w cyfry Niekt�rzy ludzie lubi pls, a niekt�rzy chc ciszy CaBy dom w marmurze, caBy dom w marmurze Czarne my[li znowu [pi na g�rze, o [Zwrotka 2] {yBy w kolorze krwi jagnicej Chyba w moim wieku jest, lecz jakby widziaB wicej Jakby si po stromych szczytach |ycia wspinaB m|niej Z technologii nie korzystaB, wszystko pisaB rcznie W ortaliony si nie wpycha, |eby i[ na bie|nie Bo caBe |ycie ucieka lub biega za kim[ Nagle widz, okiem Bypie spod tej brwi pot|nej Lepiej si zacznij u[miecha lub przestaD gapi Wpisuj kod 4822 Sze[ nieodebranych od Jedynaka Jedynak planuje koncerty Taca Poczta gBosowa, sBysz "Felipe no bdzie draka" A ja uciekBem, bo mnie mczy rapgra Jeszcze chwil par musiaBby mnie kto[ uwizi w kaftan Jestem za stary, |eby walczy ju| o wzgldy [wiata Chce wszystkie prace swoje spali jak przed [mierci Kafka Mczy oraz dziwi wszystko Zawsze czuBem, |e ja mog w ka|dej chwili znikn Teraz czuj, |e nie wr�c do tych singli szybko OdwoBuj tras Janek, Fifi prysnB Patrz na ssiada, chyba ju| zasnB Dokd jad, czuj, |e interesuje was to Kocham WWA, lecz robi si tam ciut ciasno Zn�w te gBosy gdy m�j pocig wje|d|a w Tr�jmiasto [Refren] Chc mie du|y dom, peBen cudzych |on, sByszysz? Tylko tobie m�wi wprost, |e ja lubi brn w cyfry Niekt�rzy ludzie lubi pls, a niekt�rzy chc ciszy CaBy dom w marmurze, caBy dom w marmurze Czarne my[li znowu [pi na g�rze, o [Zwrotka 3] Otwieram okno chBonc zew morza Rze[ki wiatr, wielki [wiat, wodne bezdro|a To tylko maBy ja kontra ogrom przestworza I mBodzi chBopcy, co pakuj sobie biel w nozdrza R�|owiejc niby wieprz z ro|na {ywi nadziej, |e wybranka bdzie bezbo|na Chocia| |ycie to zBy sen, czasem wrcz koszmar To wcale nie chc budzi si no jak tak rzec mo|na? Nie bd szukaB wra|eD Chc |y w hotelu, czasem co najwy|ej p�j[ na pla| Napisa pByt, pi herbat i si czu jak starzec Bo chc wypocz, zanim skoDcz jak ten wsp�Bpasa|er Kt�ry zniknB, wielka szkoda miaBem plan Ot�| miaBem zapyta go skd ja pana znam? Te ostatnie dni w Warszawie maBo spaBem, fakt Czy to majaki, czy jechaBem w tym przedziale sam? Niemo|liwe& To dopiero dobry fortel Czy mam zwidy, bo si przemieniBem w moczymord? Ci|ki biznes, poopowiadam o tym potem No bo wysiadam i przechadzam si nad polskim fiordem Niebo ciemne i kleiste, niby mocny porter Wysiliwszy oczy, widz, do[ ogromny hotel Ogromny hol, w nim znajduj jaki[ skromny fotel Pojawia si ogromny ws, za nim nocny portier [Bridge: Taco Hemingway & Rumak] Pan Szcze[niak, dobry wiecz�r, czekali[my na pana. Zameldowali[my pana w pokoju 515 Nie mam rezerwacji |adnej, tak|e& Prosz, zapraszam do windy. Zdajemy sobie spraw, |e przed panem ogrom pracy oczywi[cie, niemniej zachcam pana do uczestniczenia w |yciu naszego hotelu. Za kilka dni odbywa si wieczorek taneczny, obecno[ obowizkowa No nie wiem, zobacz& Nie ma pan czasem Badowarki do takiego telefo& Nie. Zachcamy go[ci do niekorzystania z technologii Super - Voil�. PaDski pok�j, a oto klucz, i wideo powitalne. Dobranoc, i powodzenia [Zwrotka 4] Nale|y wam si zwrotka koDcowa W gBowie mam pasa|era, co za posta grobowa Z lustra patrzy na mnie obca osoba Jednocze[nie moja lepsza oraz gorsza poBowa Aura mu si nocna podoba Czerwona lampka, czy|by poczta gBosowa? Czy to wie[ jaka[ niesiona jest okropna, hiobowa? Kto mnie znalazB tu, komu si marzy nocna rozmowa? [Outro] Chc mie du|y dom peBen cudzych |on, sByszysz& [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Taco Hemingway