Gotham City Freestyle

Lyrics
(ej) Sampel, bo mam dość trapu I kryptowalut, oskarżeń o zżynkę tracku No nie słyszałeś nigdy Litty? No byku, jak to? Słucham drugiego typa z Rico A meeka rzadko – krzyczy zanadto Od 3 lat moje jest lato Modelka wrzeszczy "You ain't got no fifi w twoim Serrato" Ktoś taki wściekły – Taconafide żarty stroi se z VATu Oddam na dzieci, to co oszczędzę – także koniec tematu Moi fani mówią "Co tam, Fifi?" No i fajnie, w mojej bani już nie Gotham City Robię, co kocham, w ekran patrzę i przeglądam pliki I mowa o wave'ach, nie o hajsie – już ci głowa kipi Flincik, spokojnie płynę po fali jak Kelly Slater Potem w słuchawce mam Drake'a i Thank Me Later i Take Care Z krytycznym okiem siedzę nad tekstem Dla siebie – największy wielbiciel i największy hejter Nawet Żulczyk nim nie jest – chcą słuchać tylko o ulicy Są jak nóż i widelec, bo tylko łychy i talerze Tylko kurwy i Hermes A raper ma być krótko ścięty i paskudny jak (?) Odbierać, mówiąc "Czego, kurwa?", a nie "Tak, słucham" Jak łapią za mike'a, a mili ludzie – no to rap umarł Tej nowej fali nie było na świecie, kiedy Pac umarł Co byś nie zrobił – teraz tak wygląda rap, Kuba Zajmij się belfrem – 2 sezon lichy, jednakże Nie chce się kusić – do czego doszło, że mam beefy z pisarzem? Mam przeprosić, że to Tamagotchi piszczy w gimbazie? Coś we mnie drzemie – niby Metallicy riffy w gitarze (ej, ej)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Taco Hemingway