Miałem być (zdrowy?)

Lyrics
[intro] Miałem być już zdrowy, przecież po to brałem leki Łeb już rozjebany, po wizycie u psychiatry Pozostały same lęki, szpieg się męczy Świat wybiera swe ofiary, kto będzie następny? [zwrotka] Jak cię wkurwiam wypierdalaj, bo nie pogardzę kosą Którą miałem mieć na gardle i ją ściskać mocno Jedyne co tu ćpam to twe życie by tu przeżyć Jedyne co tu mam to twe życie by je zjebać Męczy cię tak może ten chory psychicznie chłopczyk? On samego siebie bardziej, potrzebuje mocy Wszystko się pierdoli, xanzy tez tak właśnie myślę Czy to może, bo się bojе świata, czy świat mnie też? Jebać cały syf, undеr wciąga więcej niż ich stać Wykręcony typ coś gada, że każdego kurwa zjada Jak im podasz rękę to ci potna mocniej niż ty sam Moja muza - moja zatracona depresja Wypominają kurwy to co było kiedyś Bo spisali mnie na straty, nic pomiędzy Więcej bólu w tekstach niż mógłbyś sobie wymarzyć Miałem być już zdrowy, a nie kurwa znany Ciężko utrzymać swe życie, no i także moją psychę Ciężko jest też przeżyć tydzień, mając tylko dychę A przyjaciele? już odeszli w swoje strony "nie pomogę" - kpili, że szpieg już stracony [outro] Kolejny dzień - znów słońce mnie smaży Tak samo jest, każda myśl dalej mnie parzy Przez moje myśli i te schizy na bani To kurwa wszystko przez te pojebane stany (ou)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Szpiegowsky