Potwór

Album cover art for "Potwór" by Szpaku & Chivas

Szpaku & Chivas - Rap, Hip-Hop

Potwór

49.5K Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Szpaku] Hakuna Matata, chłopak z miasta pełnych przygód łez, Simba GUGU maże jak po ścianach, aż nie zginę Nie było rymu, bo nie robię rapu, a kładę emocje Kurwa, zrobiłem, zrobiłem forsę Ale ją jebię, bo oddałbym wszystko, by pogadać z tatą Mógłbym wrócić znów na blok, rzucać ten temat, być lokalnym Pablo Co oni palą? Daję Ci temat, że nie wiesz, gdzie jesteś (kurwa, gdzie?) Nawet teraz słuchasz i myślisz o prywatnym piekle U brata pisali protokół na szafce, gdzie były trzy stówy (ile?) Czuwała Stefa, czuwał mój tata, czuwał mój dziadek, do kurwy Czemu zwątpiłeś we mnie? Pędzę lasem, na liczniku dwieście Złap mnie, weź mnie, proszę, we śniе Dwie spluwy jak Lara, torba jarania Scenę wciągnąłem jak Taran, licz na siеbie, by nie miał nikt nic do dodania To dla moich ludzi (jakich?) W psychiatrykach, w zetkach, na odwykach, na wyspach [Przejście: Szpaku] Majonezowe Maczugi, Shaman King w Chipicao Okupowaliśmy Zenit, mama dawała dwa złote co rano Dzisiaj jej kupię dwa złote łańcuchy Gucci, Dior, family love [Refren: Szpaku] Niech nie płacze moja mama, jem Afobam pod tatara Jak mydlane bańki, wszystko pryśnie jak Fanbee Znam finał każdej baśni, do teraz miewam bóle Venlectine pod pigułę, dlatego nic nie czuję Niech nie płacze moja mama, jem Afobam pod tatara Jak mydlane bańki, wszystko pryśnie jak Fanbee Znam finał każdej baśni, do teraz miewam bóle Venlectine pod pigułę, dlatego nic nie czuję [Zwrotka 2: Chivas] Kiedyś byłem mały, chciałem być znany i lubiany Nauczyłem się palić, odkąd żyję piosenkami Dziś pierdolę tamtych drani Rzucają przekleństwami we mnie, choć robię to dla nich Nic nie czuję, nic nie czuję (dotknij) I nie słyszę, nic nie widzę, i w ogóle Wiem, żałujesz, mamo, tego, co spotkało mnie, te łzy już wysychają Inni tęsknią za ojcami, a ja chciałbym mieć tak samo Szkoda, mój już dawno mnie pochował Mówił, że by zabił, nasrał i później zakopał Duży ja to zdrowy chłopak Dbam o swoje życie, by zamienić Wasze w koszmar [Refren: Szpaku] Niech nie płacze moja mama, jem Afobam pod tatara Jak mydlane bańki, wszystko pryśnie jak Fanbee Znam finał każdej baśni, do teraz miewam bóle Venlectine pod pigułę, dlatego nic nie czuję Niech nie płacze moja mama, jem Afobam pod tatara Jak mydlane bańki, wszystko pryśnie jak Fanbee Znam finał każdej baśni, do teraz miewam bóle Venlectine pod pigułę, dlatego nic nie czuję

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Chivas
  • Szpaku