Ötzi

Album cover art for "Ötzi" by Szpaku

Szpaku - Rap, Trap

Ötzi

25.3K Plays

Duration: 3:17

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro: DJ Fauda] Ludzie są jak płatki śniegu Ciągle gdzieś zmierzają, czasem dostaną wiatru w skrzydła Czasem gdzieś na trochę osiądą, ale i tak któregoś dnia po prostu stąd znikną [Zwrotka 1] Skuty jak Ötzi, mamo, który rok? (Mamo, który rok?) Sygnał spod lodu, proszę, zabrać mnie już stąd (Stąd) Nie palę zioła i nie piję alkoholu Już nie jem psychotropów, proszę, chcę wrócić do domu (Chcę wrócić do domu) Jebany COVID nam zabetonował nogi (Głowy) Same choroby, z dnia na dzień dopada młodych (Dopada młodych) W moim mieście pewien Filip, któryś miesiąc na OIOM-ie Już gadałem z Twoją mamą, wierzę, że będzie dobrze (Będzie dobrze) Szary blok, a w nim poligon Powiedz, który rok? (Który rok?), wali Cię to Powiedz, który rok? Powiedz, która noc? Powiedz, kiedy przyjdzie Bóg i zakończy to? Nam nie potrzeba psychologa, tu potrzeba egzorcysty Jеstem czysty, odkąd do mnie duchy przyszły (Duchy przyszły) (Łyk) Łyk najtańszego wina w sklеpie Pokaż mi, że żyję, mała, jeśli tu naprawdę jesteś (Jeśli tu naprawdę jesteś) [Refren] Uspokajam ich jak benzodiazepiny Chodzę skuty jak Ötzi, w mieście amfetaminy Ciągle tu jestem jak pacjenci psychiatryka Na dworcu w Olsztynie, gdzie Pan Dobro nas unika Uspokajam ich jak benzodiazepiny Chodzę skuty jak Ötzi, w mieście amfetaminy Ciągle tu jestem jak pacjenci psychiatryka Na dworcu w Olsztynie, gdzie Pan Dobro nas unika [Zwrotka 2] Dawno jest po nas Mówię o scenie, bo u nas ciągle jest pożar (Pożar) Stałem sam jak strach na wróble (Wróble), krzyczałem, że mam dość (Dość) Nikt nie słyszał moich próśb — gdzie był Bóg i jego Sąd? Hy? (Bóg i jego Sąd? Hy?) Nie chodziło nam o kwit nigdy Chciałem być kimś z miasta, gdzie co drugi lata elektryczny (Lata elektryczny) Tu miało być nasze graffiti, no a nie ma wcale (No a nie ma wcale) Pan Prezes chciał za duży kwit za obszczaną ścianę (Za obszczaną ścianę) Tu nie chodzi znów o siano — wcale (Wcale) Po prostu świniom się nie daję (Się nie daję) Nawijałem, że nikt nie wierzył we mnie A sam zwątpiłem w Kinniego niepotrzebnie (Co za bezsens) Wszystko prawdziwe, ale nie wiem, czy ja Jestem naprawdę, czy to wszystko to gra Ciągle błądzę jak ćma, bo szukam światła, które da mi ten raj (Bo szukam światła, które da mi ten raj) [Refren] Uspokajam ich jak benzodiazepiny Chodzę skuty jak Ötzi, w mieście amfetaminy Ciągle tu jestem jak pacjenci psychiatryka Na dworcu w Olsztynie, gdzie Pan Dobro nas unika Uspokajam ich jak benzodiazepiny Chodzę skuty jak Ötzi, w mieście amfetaminy Ciągle tu jestem jak pacjenci psychiatryka Na dworcu w Olsztynie, gdzie Pan Dobro nas unika

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Szpaku