Ewolucja skrzydeł

Lyrics
Strużkę świeżej krwi po mych ustach goni wiatr Nie uwierzysz raczej mi, co w mej głowie stworzył świat Wady wystawiam na oścież, kopię w wyłamane drzwi By na pewno być przeklętym zbijam lustra zamiast szyb Między nami nie ma różnic, między nami jest ten fakt Gdybyś był na moim miejscu, sam potępiłbyś i tak To co sam byś zaplanował, to co w mojej głowie jest Ludzie są z reguły próżni, niech ich hymnem będzie śmiech Podświadomie myślisz o tym, który ruch przyniesie zysk Gdybym miał trochę odwagi, pewnie naplułbym ci w pysk Za to czego nie zrobiłeś, czego ja zazdroszczę ci W ogniu pokus i instynktów wypalamy się jak ćmy Ćmy giną tam, gdzie chciały żyć Człowiek umiera nim zrozumie, że życie po to jest, by kpić [Tekst i adnotacje na Rock Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Swiernalis