Przyzwyczajenia

Lyrics
[Zwrotka 1] Kiedy widzę te całe obrazy Moje życie staje w miejscu kurwa jak w Grecji na plaży Tylko tak jeszcze w życiu planuję się sparzyć Za nami tyle błędów, nie ma już złego przed nami Nie wiem czy nadążasz, mogę lecieć tak ciągle Twój ulubiony raper leci, he tak sobie Nie podoba się mój rap, he tak ciągniesz Do czego nie ma się przyjebać, nawinę tak w ogóle Wiem, że w ogóle, ale nie chce mi się myśleć Wkładam koszulę, zanim mój sen pryśnie Lecę ponad, a wrony niech kraczą Moje życie to już chyba wieczny tu support Fani nie mają dziękować mi za co Nawet bez nich dałem za dużo siebie tym trackom I prędzej zdechnę niż nazwę to pracą A ja się martwię o rachunki, bo się nie opłacą Dziwne.. dziwne.. dziwne.. dziwne.. dziwne.. Ziomy mają rodziny, a ja mam rozkminy I tylko tych parę słów, a chciałem być inny I miałem być inny, a dziś nie potrafię już.. A dziś nie potrafię już [Refren x2] To tych parę chwil i tych parę miejsc Jeszcze daje nam tutaj jakiś sens Chcesz odebrać nam każdy życia wdech A my tylko tam, wciąż szukamy się [Zwrotka 2] Kiedy widzę te całe obrazy Moje życie staje w miejscu kurwa jak w górach na K2 Tylko w życiu nie chciałem się sparzyć I tylko tyle chłodu miałem dla siebie tu zabrać Za nami tyle uśmiechów, że pewnie nie ominie to teraz, zło nas kiedyś spotka Bynajmniej powiem swoim dzieciom, że moje życie nie było proste, jak instrukcja młotka Nie wiem czy nadążam, ledwo lecę tak ciągle Twój ulubiony raper leci przy tym, tak fajnie Pierdole słowa, które pewnie sobie, tak ściągniesz Do czegoś się dojebiesz, u mnie pewnie jak zawsze Wiem, że w ogóle, ale nie chce mi się myśleć Wkładam koszulę, zanim mój sen pryśnie (Kurwa ten, ale jaką koszulę? Przecież jestem w górach.) Lecę nisko, a wrony niech milczą Wchodzę na scenę i w końcu to hip hop Fani dziękować powinni za wszystko Bo byłem z nimi tu każdą linijką I chyba serio te rapy to praca Zdycham tu tylko przez kaca Pierdole opłaty, się staczam A komornik niech wpada i wraca Ziomy chleją do woli, a ja mam rozkminy I tyle tych mądrych słów. Nie chciałem być inny Nie miałem być inny. Dziękuję, że jestem tu [Refren x2] To tych parę chwil i tych parę miejsc Jeszcze daje nam tutaj jakiś sens Chcesz odebrać nam każdy życia wdech A my tylko tam, wciąż szukamy się [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Sulin