W szoku

Lyrics
[Zwrotka 1] Moje miejsce front, już gubisz pion Pcham kilka ton,mam pełen wgląd Ja jestem stąd, a ty jesteś skąd? Siema, ziom? Twój pierwszy błąd Nie wyciągaj rąk, lepiej poćwicz skłon Kolejny klon przydzwoni w dzwon Kiedy inni śpią i koty drą Ja zbieram plon; Iverson [Bridge] Twój rap tyci, tyci, mój rap byczy, byczy Z Twojego nici, nici, z mojego sos, bitches Twój rap tyci, tyci, mój rap byczy, byczy Z Twojego nici, nici, z mojego sos, bitches [Refren] Trochę szok, trochę szok, trochę szok, trochę szok, trochę w szoku To mój rok, to mój rok, to mój rok, to mój rok, sos przygotuj Trochę szok, trochę szok, trochę szok, trochę szok, trochę w szoku To mój rok, to mój rok, to mój rok, to mój rok, sos przygotuj [Zwrotka 2] Słyszę "Spinache odpuść", jak grzechy winowajcom Szeregi młotków jak u Floydów, za ścianą pachnie szamą tajską Więc biorę hajs, bo śmieszą mnie wonty rzucane dziarsko Najpierw się sączy, potem wątroby marskość Próbują parsknąć, bar schnąć nie może dzisiaj Nie można kartą, łycha na karton, sam równowagę chwytaj, pardon Jak się kto pyta, do syta nabity wstał od koryta Najpierw post, potem wypas, poszedł w samopas, wypadł [Bridge] Ty... tyci, tyci Mój... byczy, byczy Twój... tyci, tyci 1 9 7 9 2 0 1 7 Twój rap tyci, tyci, mój rap byczy, byczy Z Twojego nici, nici, z mojego sos, bitches Twój rap tyci, tyci, mój rap byczy, byczy Z Twojego nici, nici, z mojego sos, bitches [Refren] Trochę szok, trochę szok, trochę szok, trochę szok, trochę w szoku To mój rok, to mój rok, to mój rok, to mój rok, sos przygotuj Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Spinache