Pieniądze nie śmierdzą

Album cover art for "Pieniądze nie śmierdzą" by Sokół

Sokół - Rap, Polska

Pieniądze nie śmierdzą

5.5K Plays

Duration: 5:21

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Sokół] Nieudacznicy nie przytulą dzisiaj sosu Idź zarób, skołuj, nie bądź ofiarą losu Nie daj się wkręcić w tych przegranych pierdolenie Że lepiej pływać w długach niż w prywatnym basenie Spójrz kto zostanie już na zawsze pod tym sklepem A kto idzie konsekwentnie tam, gdzie będzie lepiej Nie wierzę w tych, co wolą tramwaj od BM-ki Zamiast zarabiać, oni skomlą jak panienki Prawdziwy mężczyzna musi zadbać o swych bliskich A nie wciąż powtarzać, że pieniądze nie są wszystkim To oczywiste, to truizmy ludzkości Hajs jest zamiennikiem, a sam nie ma wartości Sos potrzebny jest nam, żeby się rozwijać Zapewnić lepszą przyszłość, działać, nie przemijać Klatka, ławka – znam ten standard, bar mleczny Tylko szaleńcy mogą nie chcieć go polepszyć Otwórz oczy [Refren / Cuty / Scratche: DJ Kebs] [Zwrotka 2: Siwers] Ty dobrze wiesz, że nie jestem rekinem finansjery Ale za to mam własny pogląd na ten przemysł Na nie nie licz, do Ciebie same nie przyjdą Gdzieś z boku stoją hieny, co wyczyszczą Cię jak mydło Uważaj, betonowy mikro to łakomy kąsek Zobacz sobie tylko, gdy przyjmujesz porcję Koniec diety z konserw i słońce ładnie świeci Pojawia się progres i już nie jest źle Ci Ja sam nigdy za wiele w kieszeni ich nie miałem Ale inwestycje były dobrym rozwiązaniem Maniek kupił tu za pięć, za dychę sprzedał tam Wystarczyło tylko chcieć; tak napełnił miodem dzban Kochasz go, to masz romans z martwym królem Więc prędzej czy później nawinie Cię na szpule Wiem, że każdy chciałby przytulić ładną sumę Ona mi nie zrobi krzywdy, bo to nie jest mój amulet [Refren / Cuty / Scratche: DJ Kebs] [Zwrotka 3: Sokół] Za skrajnych radykałów złamanego grosza nie dam Bo albo wielka bieda, albo wszystko na sprzedaż Po pierwsze nie dla sławy, po drugie nie dla pieniędzy Niektórym, którzy to mówili, mógłby uschnąć język Hajs jest niezbędny, lecz nie żyje się dla niego Kto nie umie się utrzymać, jest zwykłym lebiegą I pierdoliłeś coś, że za droga PROSTO bluza Nie kupuj jej, ona nie jest dla lamusa Wciąż masowa jest tu mentalność komunisty Kto tu się wybija, ten porządek chujom niszczy Zamiast pomyśleć: "Fajnie, też chcę mieć więcej" On, żebyś stracił, dałby se odrąbać rękę Próbował już mówić raz całej Polsce PiS Stalinowską psychozę, że mieć pieniądze to wstyd Pieniądze zarabiam tu nie dla pieniędzy Tylko po to, żeby być w 100% niezależnym Otwórz oczy [Refren / Cuty / Scratche: DJ Kebs] [Zwrotka 4: Ero] Ja zamiast śmierdzieć groszem, wolałbym pachnieć milionami Tak między nami, nie chcę mieć beefu z banknotami Są ze mną – jest super, gdy ich nie ma – jestem w dupie Bo choć miałbym wielkie plany, za marzenia nic nie kupię Muszę dbać o rodzinę, umiem dbać o słuchacza Gdy robię z kimś dill, to klient do mnie wraca I to mi się opłaca; wiem, co dla mnie dobre Mierzę wyżej niż NASA, widzę cel, wiem, że tam dotrę Jest ta dyszka do dyszki brzęczą kieliszki Jak nie macie dyszki, to wszyscy macie suche pyski Ja wolę zyski i pierdolę straty Dla Polski prognoza pogoda wciąż dla bogatych To jest proste jak drut, sos zawsze się przyda Grunt się nim nie zachłysnąć, by nie skończyć jak Midas Póki co mi, to nie grozi; wiem, którędy mam iść Zamiast nic nie robić, szukam tego hajsu dziś [Refren / Cuty / Scratche: DJ Kebs]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Sokół
  • Siwers
  • Ero JWP