Niech ktoś mi kurwa powie

Sobota & Wini & Smagalaz - Rap, Polski Rap
Niech ktoś mi kurwa powie
0 Plays
Duration: 3:24
Lyrics
[Intro: Sobota] Pękła flacha, drugą lej Pękła druga, trzecią lej Pękła trzecia, czwartą lej Pękła czwarta, piątą lej [Zwrotka 1: Sobota] Czy ktoś wie co się wczoraj stało Przy mnie leży jej nagie ciało Boże drogi co się wczoraj działo Chyba ciuchów mam za mało Chyba zaraz muszę zwijać majdan Nawet niewiem czy była fajna Nawet niewiem gdzie jest mój portfel Jedyne pamiętam, to że miałem bombę Mam obitą mordę, rozcięte czoło I wydaję mi się, że zatarty żołądź Tylko przypuszczam, właściwie czuję Że wczoraj myślałem, nie głową a chujem Było pięknie ponoć, nic nie żałuję Choć tylko mi mówiono Kilka zdjęć na telefonie zomuś Mówili mi, dałeś się ponieść znowu To kolenda bez pardonu No i nie wiem w czyim jestem domu Mam mało czasu zanim się obudzi Zacieram ślady, że byłem tu dziś Chcę do moich ludzi, chcę do moich ziomów Wydostać się stąd Boże pomóż Daje do schronu do Tonny Jazz`u Wóda na stole, w powietrzu rzeżuch (Czołem żołnierzu!) – Czołem panowie Jak amen w pacierzu, czeka mnie spowiedź Powiedz kto był tutaj na mnie Powiedz o tym czy było fajnie Naturalnie - jak dla mnie bomba Rzekłbym oficjalnie tak to wygląda [Przedrefren: Sobota] Pękła flacha, drugą lej Pękła druga, trzecią lej Pękła trzecia, czwartą lej Pękła czwarta, piątą lej [Refren: Wini] Która godzina? Piąta Szósta nad ranem - nie wiem Czym się naćpałem - nie wiem Kogo ruchałem - nie wiem Która godzina? Piąta Szósta nad ranem - nie wiem Czym się naćpałem - nie wiem Kogo ruchałem - nie wiem Która godzina? Piąta Szósta nad ranem - nie wiem Czym się naćpałem - nie wiem Kogo ruchałem - nie wiem Która godzina? Piąta Szósta nad ranem - nie wiem Czym się naćpałem - nie wiem Kogo ruchałem - nie wiem [Zwrotka 2: Mops Bebsky] No bo co, dopiero wstałem Potańcowałem, po co to brałem Ziom, pomogę sobie na to Ketonalem Łeb jak kamień, teraz jak balon A wlałem w siebie wczoraj cały galon Kiedy tego za mało co dało ciało Mendelejew służy całą gamą, jak dłonią odjął Wypadałoby naprawić moje "mondżo" (Misiu, może Ci pomogę rąsią?) Ty naprawdę? (Hmm, z przyjemnością) Jest! No powiedz co się działo wczoraj Koło ratunkowe, telefon do zioma Opowiada żona, a podobno do teraz Nie wrócił do domu, więc pyta o to samo zmartwiona Nie wiem, nie widziałem, migawki Film *ekhem* cięcia, Stawiam parafki Tam, gdzie, pamiętam A jak nie pamiętam, pomagają zdjęcia Ty wrzuć to na fejsa, najpóźniej w niedzielę Dodasz je do albumu z ulubionych hip-hopowych imprezek Na Ciebie co czeka. Niee - a to co było? Niee - interere. M.O.P.S. - choć wysoki lot, mam autopliot A tego jestem pewien, więc puszczam ster Wpuszczam z siebie dym, nie wypuszczam nic Mamy tego tyle, żeby urwac tobie film Udupić sie w trupa nie sztuka, wypada to zrobić z finezją Niech ktoś skomentuje to coś co robimy tu na wideo Śmiać, czy płakać, płakać, śmiać się Flacha pękła, drugą leeej... Potem powiesz co się działo wczoraj [Przedrefren: Sobota] Pękła flacha, drugą lej Pękła druga, trzecią lej Pękła trzecia, czwartą lej Pękła czwarta, piątą lej [Refren: Wini] Która godzina? Piąta Szósta nad ranem - nie wiem Czym się naćpałem - nie wiem Kogo ruchałem - nie wiem Która godzina? Piąta Szósta nad ranem - nie wiem Czym się naćpałem - nie wiem Kogo ruchałem - nie wiem Która godzina? Piąta Szósta nad ranem - nie wiem Czym się naćpałem - nie wiem Kogo ruchałem - nie wiem Która godzina? Piąta Szósta nad ranem - nie wiem Czym się naćpałem - nie wiem Kogo ruchałem - nie wiem [Zwrotka 3: Abel] Abel, Smagalaz – to pamiętam Poza tym to chyba nic, może powiesz mi Jakie tu rzeczy miały miejsca Taka hulana, zabawa, że równie dobrze można by ją przespać Tyle że teraz afera Nawet nie mogłem powiedzieć było extra Uwaga na używki, loty Ziemia – kosmos Szarych komórek paraliż Prędzej czy później trzeba się ocknąć Wtedy ziomy mówią ci Jurij Gagarin Lecę w górę, ale potem spadam I kumuluję myśli, żeby to poskładać Lambada, wszędzie znaki zapytania Zielona twarz zaczynam bać się Batmana Namalowana grubą kreską linia Przypomina już symbol tędy wycinaj Dzieciaki urywają filmy, bo nie mogą znieść polskiego kina Przy nich my to Złote Lwy z filmowego festiwalu - Gdynia Nie wiesz jak to rozkminiać? Ja się w pizdu oddalam Kiedy w końcu na to wpadniesz, zostawię w kiblu Oscara, ha! Wiesz, mój wpis na ten track to stabilny katamaran, ja płynę swoim kursem Krzyczę "ahoj!" do kapitana, suchy ląd spotkam na Balarach Póki co polej rum, płynie joint, fata morgana [?] nawet jak opada kotara Dla tego rapa [?] marazam Balast odcinam i staram się nie zapominać Nie zapominać
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Sobota
- Wini
- Mops Bebsky
- Abel (POL)