ASYSTENT NIEKREATYWNY

Lyrics
[Zwrotka 1] Młody typ, ma te kły, zobacz, co go wnerwi, yeah Zakaz szczekania na mojej posesji Nieładnie, nie, nie, nie zaglądaj do kieszeni mi Nie, nie, nie zaglądamy Jebię PR, wieczne próby i korekty, i makijaż Zajebałem nura w morze łez krokodyla Suchy dałem dyla, ale synu, jakbyś pytał Z reguły tam nie zaglądamy, nie, nie [Refren] Daj mi rękę albo od razu wal w pysk, yeah Zrób coś, nie musisz mówić nic, yeah Dziwko, mamy misję, yeah [Zwrotka 2] Młody typ, ma te kły, zobacz, co go wkurwi Pracoholik, co żeś go zatrudnił na okres próbny Nie wie, że to dwadzieścia dwa razy gorsze od studiów Niе wytrzymał godziny ze mną w studiu, a co dopiero stu dni Nie ściszę, lubię jak tak dudni bas Wiеm, wolałbyś nas nie wpuścić Dla nich Sobel, dla ciebie lisek, co w kurnik wlazł Do roboty na baczność, jakbym słyszał Mazurek Powiedz swoim chłopaczkom, by ubrali mundurek Chciałeś wpaść do babci na ciasto i żurek Wyszedłeś od pracodawcy z dobrą radą jak wujek [Refren] Daj mi rękę albo od razu wal w pysk, yeah Zrób coś, nie musisz mówić nic, yeah Dziwko, mamy misję, yeah [Zwrotka 3] Młody typ, ma te kły, po grób true w ryj To ten, co ci swoją pracą pracę utrudni Lubi się skupić, nie zostawić na później Jego Fruity Loopy, jak Witkacy na płótnie W kabinie napierdalam jak głupi Po to bym miał pewność, że ten bilet groupie kupi Chciałem tym tylko tupnąć, poczuć się jak cool kid Został grosz, miał być fifty, a poleciał w kulki Masturbacja do rywalizacji, kładę jaja na ciebie Nie wyjdę z Perezem do tańca i czekam na walkę z cieniem Co bars to lepszy, suko, to w sobie cenię Słodki sukces, nawet jak w cenie, dalej gorzkie poświęcenie Twoja kariera to głucho, to cicho, to krucho Radzę, przyjrzyj się tym ruchom, yeah Pierwszy na górze jak przez schody ruchome Się czuję jak CJ (oh shit...), to nasza kolej [Refren] Daj mi rękę albo od razu wal w pysk, yeah Zrób coś, nie musisz mówić nic, yeah Dziwko, mamy misję, yeah [Przejście] Na talerzu same sumy, a Nie pytaj jak smakuje nam kariera Ty za to byś dupy dał, o ile już nie dałeś I co miałeś to ci zabieram Wydajemy kafel po kaflu, ty łap za swój iPhone I przebieraj w kafelkach Na chacie, czy w zamku, czy w szkołach czy w parku Będą słuchać, co mam do powiedzenia [Refren] Daj mi rękę albo od razu wal w pysk, yeah Zrób coś, nie musisz mówić nic, yeah Dziwko, mamy misję, yeah
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Sobel