Gniew

Album cover art for "Gniew" by Śliwa & Ammo’K

Śliwa & Ammo’K - Rap

Gniew

0 Plays

Duration: 3:46

View Album

Lyrics

Language:

[Tekst: ŚLIWA FT. AMMO.K "GNIEW"] [Zwrotka 1: ŚLIWA] Nie szuka się sztuki, tam gdzie same freaky Ucieka mi oko, wyglądam jak Sticky Lub [?] wbiłbym łup kilofem Biłbym ich ryju tu by trzeba dać dwukropek Widzę poziom ich kiedy myję panele mopem I niech przy mnie nikt nie nazywa tego hip hopem Mogę przemielić skład tych ciotek Mogę mieć beef tu z kimś co sobotę, dalej Niegotowi jak na covid Nie chcę ich zabijać bo nie będę miał co robić Nie pytam czy siedzi ta stylówa, wiem że boli Ani chwili nie chciałbym czuć tego co oni Chyba nie myślałeś, że tu będę kogoś gonić? Jakie niby mają skille? Co ty mi pierdolisz? Jak zdobyć sławę, łaku, masz dylemat? Może jakiś beef a może Fame MMA? Robię taką manianę, że słów już niе masz Trochę z Big Pun'a mam, trochę z Eminema Nie mam nic z Niemеna i bym nic nie zmieniał Cała ta scena to chlew to ściema, jebać Ty weź się nie kompromituj Nie kopiuj mnie nie imituj Mi tu u mnie nie ma zlituj I nagram o tobie kilka hitów Ze mną AMMO.K o mocy dynamitu Lubią gruby balet, lubią w dupę palec To tylko detale, branża jebie kałem Robię swoje dalej - tak jak obiecałem Mówią, że to słabe - to jest pojebane A przeżyje nawet jakbym tutaj nie miał na szamę Bo zjadam tą jebaną scenę na amen Jedyne co robię to gwałcę alfabet ej [Refren: ŚLIWA] Tylko ryczałem i nawet też prawie straciłem chęć Zwyciężyła wola walki i znów rozleje się krew Taki już jestem, jak pragnę czegoś to muszę to mieć Chyba ci życie nie miłe, jak chcesz obudzić mój gniew Jak chcesz obudzić mój gniew x4 [Zwrotka 2: AMMO.K] Za dzieciaka miałem wciąż pod górkę Teraz trzęsę rapowym podwórkiem Słabych raperów zjadamy tu hurtem Z bratem na spółkę znów ładuję kulkę Nie płynę z nurtem, sam jestem nurtem Cała ta scena to jeden wielki burdel Wchodzę w to napędzany gniewem i buntem Jak jesteś wrogiem to z buta i za burtę To znów ten typ, widać jak na dłoni Wśród rymów i fonii, dużo dymu i broni Flow z toni się wyłonił, jak lufa przyłożona do skroni Muszę coś zbroić, o, muszę coś zbroić Ten styl tu gromi, Wbijamy po nim My i nasi patroni: Święty Jesús Malverde i Święty Antoni Oni się nas boją, rap moją ostoją Bandy się tu roją, rany się nie goją Nasi ludzie tu kroją i broją Lecę sobie w górę i w dół jak jojo Stop toy'om Nie zatrzymasz nas, choćbyś miał całe wojo Mam kolor i polot, kąsam jak kojot Nie ma chill, dawaj skill albo OIOM Branża to ściek, brudniejszy niż Gangesu lewy brzeg Jesteśmy nadal dużo przed, robię mic check, refren i bang! [Refren: ŚLIWA] Tylko ryczałem i nawet też prawie straciłem chęć Zwyciężyła wola walki i znów rozleje się krew Taki już jestem, jak pragnę czegoś to muszę to mieć Chyba ci życie nie miłe, jak chcesz obudzić mój gniew

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Producers
  • Hirass