Follow Me 2

Album cover art for "Follow Me 2" by Śliwa

Śliwa - Rap, Polski Rap

Follow Me 2

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Ja chyba mam umysł sadysty Bo od dekady te same sny W życiu bez zmian, u mnie stale syf Gdzieś muszę się wyżyć, to na salę z tym Dni mi się dłużą, są szare zbyt Odrobinę mam spokoju z tych sade płyt A ta nerwica to żaden wstyd Follow me, follow me, gruby kładę styl Za bardzo kocham żyć, aby na tory wejść Nie chcę do puchy iść jak kurwa Tory Lanez Dociera do mnie by więcej pokory mieć Kiedyś paliłem syf, dlatego mam chory łeb Follow me, chuj w twój autorytet Nawija nowy król, uuu, I ain't hard to tell Tu banie poryte, rap nadal priorytet Mi leją sos na konto, a tobie do frytek Uciekają doby te, fight trwa o dobytek Dupy wypięte na IG są w tym obyte Też mogę trafić na kurwę, ale oby nie Ziom dużo smaży, bynajmniej nie na oliwie Lubię gdy wack spina się do mnie o linie To nie boli mnie, nie bywam w twojej dolinie Holy Grail, każdy dzień u mnie jak holiday Poważny typ, ej, żaden kurwa Chevy Chase Gdzie nie wejdę słyszę tylko "cześć" i "cześć" Nadal marzę - chciałbym w swoje Chevy wejść Gruby styl, same fałdy jak Michelin, ej Współczuję tym, którzy wcześniej nie słyszeli mnie Brrr, nikt nie mówi mi dobranoc Sfrustrowany chodzę jak Tony Soprano Mam stany depresyjne, mam lęki, mam amok Jaki nieba błękit, co? U mnie szaro P do Ń, nie Arłamów Ziomuś, zjedzmy coś, byle nie u Arabów Lata lecą, miewam już bóle stawów Ale fame mam, nie świecę chujem na Badoo I choć czasem tracę głowę tu dla dup Ja idę na szczyt, ale one znów na dół Te rakiety lecą na mnie, nie w stronę Bagdadu Moje życie jest szalone i to nie temat tabu Odklejeni są jak książę w Nowym Jorku Niosę stertę książek w czarnym worku Ex poroniła ciążę, bądź calm tu Moje życie to ciągłe sesje tortur Uwierz, kręty mam tor tu Nie chcę świeczek, wbij skręty do tortu Ja nie pytam "którędy do portu?" Bo płynę pod prąd tu jak chłopaki z BOR Crew Marzy mi się, by móc nawinąć "all good" Nie chcę widywać już zombie i ogrów Święty spokój mieć, dom i ogród Żonę, dzieci, niedowiarków opluć Zdjąć ich z góry jak ten ratownik GOPR-u Bo widzę ich skillsy, kiedy zerkam pod but Chcę rywali, daj, od razu po dwóch Zieję ogniem, znowu czuć podmuch Jak masz opcję, to olej street, młody Tyle mogę ci polecić, bo motyw Jest taki, że stąd nie ma drzwi wyjściowych Ja naprawdę nie kumam dziś tej mody Znów ktoś wjechał ze sprzętem na kurwie Pcha się do pudła, ale to nie kurier Wiem jak ciężko jest opanować furię Ale już nie wezmę udziału w szturmie Wiesz, niepotrzebny mi wyrok Mam iść leżeć, to tylko na wyro Chcę być wolny i nie, że przez syrop Życie na pasiak za krótkie, choćby rok Nie czytam gazet i statystyk Mikrofon na statyw i jadę z tym Spisał mnie na straty, to kurwy syn Eddie daj beat, zrobię na nim okrutny dym Przejebane ma tu każdy obłudny typ Mój flow to młyn, I'm born to win Ty do portu płyń, zejdź z kortu mi Twój gang pełen cip, weź eskortuj ich Follow me, follow me, follow me

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Śliwa