Ciężar

Album cover art for "Ciężar" by Śliwa

Śliwa - Rap

Ciężar

0 Plays

Duration: 3:44

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Wrzucam na bary kolejny ciężar Jeden krok w tył i dopiero dwa w przód Musimy się poświęcać aby móc zwyciężać Nogi ugięte ale kocham ten ból I biorę to na bary na bary na bary Nie jestem z tych typów którzy czekają na cud I biorę to na bary na bary na bary Zahartowany od kołyski aż po grób Wrzucam na bary kolejny ciężar Jeden krok w tył i dopiero dwa w przód Musimy się poświęcać aby móc zwyciężać Nogi ugięte ale kocham ten ból I biorę to na bary na bary na bary Nie jestem z tych typów którzy czekają na cud I biorę to na bary na bary na bary Zahartowany od kołyski aż po grób [Zwrotka 1] Czasem na ugiętych nogach jak Balboa biorę to na bary Tym razem już nie dam się pokonać nie zabraknie pary Wsparcie mam od niejednego zioma witam cię na starym Raport z tego miejsca które kocham choć widoczne zmiany Nie mają ikry by z gry mnie wygryźć przenigdy i w tym Nie pomógł instynkt te pizdy zamierzam wreszcie zniszczyć Myślą że zwariowałem jak jebany Jack Torrance Ja myślę że gówno wiedzą byku jak to jest Ojciec powtarza mi co dzień synu walcz o swoje Więc biorę to na bary a nie kurwa sram w zbroję Nieważne jaki ciężar ważne że nie odjeżdżam Młodszy nie będę więc wiem że muszę się bardziej sprężać Nie wierzę w cuda streszczam, nie poddaję gdy klęska Nie zwalniam tempa czas zatrzymuje tylko na zdjęciach I biorę to na bary bez jakichś tam wymówek By pamiętali i mówili robił to na stówę [Refren] Wrzucam na bary kolejny ciężar Jeden krok w tył i dopiero dwa w przód Musimy się poświęcać aby móc zwyciężać Nogi ugięte ale kocham ten ból I biorę to na bary na bary na bary Nie jestem z tych typów którzy czekają na cud I biorę to na bary na bary na bary Zahartowany od kołyski aż po grób [Zwrotka 2] Wiesz najgorsze uczucie to te kiedy ludzie kiedyś ci bliscy Marzą byś uciekł w tamte uliczki które mogą cię totalnie zniszczyć Są tacy tu gotowi wbić mi w plecy nóż Dla nich ten krzyżyk pośrodku mojego nagrobku byłby odebrany jako plus Są tacy tu i nie próbuje przepędzić ich stąd Ziomów mam obok wiadomo ale wrogów też trzymam blisko bo Nie przeżyłem tu byle afery i nie myl mnie z byle lamusem Ja robię co muszę by jutro nie musieć sukinsynu jestem nonkonformistą Cholera mam ochotę się najarać Zapomniałem jak to działa patrzą na mnie jak na dziada nadal A ja chcę spokoju ducha a ja chcę daleko stąd Tymczasem znów na swoje bary kurwa biorę to Biorę to biorę to znów na bary biorę to [Refren] Wrzucam na bary kolejny ciężar Jeden krok w tył i dopiero dwa w przód Musimy się poświęcać aby móc zwyciężać Nogi ugięte ale kocham ten ból I biorę to na bary na bary na bary Nie jestem z tych typów którzy czekają na cud I biorę to na bary na bary na bary Zahartowany od kołyski aż po grób Wrzucam na bary kolejny ciężar Jeden krok w tył i dopiero dwa w przód Musimy się poświęcać aby móc zwyciężać Nogi ugięte ale kocham ten ból I biorę to na bary na bary na bary Nie jestem z tych typów którzy czekają na cud I biorę to na bary na bary na bary Zahartowany od kołyski aż po grób

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Śliwa