Mówi Się Trudno

Lyrics
[Zwrotka 1] Tak wiele ludzi przecięło się z mą ścieżką Albo jesteś tu dziś, albo byłeś lekcją A tych lekcji już odrobiłem sporo Wystawiłem świadectwa tym pseudomentorom Znów pierdolą o idei i gustach Nie zaglądaj innym do sumienia i łóżka Co ty puszczasz, nieważne co jest trendy Artyzm ponad czasem jest ponad brzmieniem perki Za rozterki, nalej kolejny teraz Choć mówiła pani doktor, że już pora na esperal Świat wokoło dojebany, tragiteatr Teraz strata telefonu ponad stratę przyjaciela Nowa era, młode życia, stare formy Nowy viral, jak ktoś opluwa bezdomnych A jak nie wiesz, do czego ludzie są zdolni To usiądź tu wygodnie i weź książkę od historii [Refren] Nie rozumiemy się z tym światem, cóż mówi się trudno Przed nurtem, z nurwyborem, masek znów ucieka w półmrok Kordony słów me bohomazy znów spłyną na płótno Dla tych, co jak ja tworzą azyl, nim dziś umrze jutro [Zwrotka 2] Twój charakter potęguje siłę zdarzeń Wyobraźnia potęguje siłę marzeń Jedno i drugie idzie ze sobą w parze Lecz nie wychodzimy z tego syfu bez obrażeń Wszędzie korytarze, labirynty w nas Ból i obojętość, rzuciłem ci kilka map Jesteśmy krzykiem miast, w których zakwitła obłuda Niech nas nie podzieli hajs i nie podzieli wóda Jedni widzieli cuda, brudy prali dla zasady Innym kumpel judasz sam, pozałatwiał sprawy Jak widzisz w innych wady, to ich kurwa nie wytykaj Życie zostawia swe ślady, życie zmienia nam oblicza Ucz się czytać z życia, czytaj z osobowości Tu najpiękniejsza biblia naszych niedoskonałości Przez spalone mosty i przez trumień bezsens Paru rzeczy nie rozumiem i zrozumieć nie chcę [Refren] Nie rozumiemy się z tym światem, cóż mówi się trudno Przed nurtem, z nurwyborem, masek znów ucieka w półmrok Kordony słów me bohomazy znów spłyną na płótno Dla tych, co jak ja tworzą azyl, nim dziś umrze jutro [Przejście] Już muzyko ma nikt i nic nas nie pokona, słyszysz? Po drugiej stronie słowa, za czwartą ścianą ciszy Już muzyko ma nikt i nic nas nie pokona, słyszysz? Gdy rzeczywistość kona, gdy duch najgłośniej krzyczy [Refren] Nie rozumiemy się z tym światem, cóż mówi się trudno Przed nurtem, z nurwyborem, masek znów ucieka w półmrok Kordony słów me bohomazy znów spłyną na płótno Dla tych, co jak ja tworzą azyl, nim dziś umrze jutro
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Skor