Self destruction

Lyrics
Zła-łóżko ludzie mają tysiące niepotrzebnych rzeczy hulajnogi, samochody sterty narzekania i brudne serca a mi jest wstyd bo nie mam tego co oni coś chyba poszło nie tak jak powinno bo mi jest wstyd a innym nie ludzie robią tysiące złych rzeczy zabijają, kradną mówią i nie są źli a ja jestem zła bo czasem skłamię bo prawda boli i nie warto pod stertą piachu już nie będę zła będę święta bo każdy póki żyje jest zły a o zmarłym źle się nie mówi Zima-spacer pada śnieg opada śnieg pada deszcz kałuże z miliona kropel mróz zapada zmrok zimno, przeszywające jak Twój wzrok gdy patrzysz na mnie gdy nie widzę kałuże zamarznięte jak Twe serce gdy pada deszcz z przepaści mych skroni śnieg tak piękny jak uczucie którego nigdy nie zaznam a gdy Ty nie patrzysz patrzę ja na Twą obojętność czekam, czekam aż się pojawisz aż stopnieje lód i śnieg i nastanie wiosna czekam, czekam aż wpędzisz mnie do grobu …
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Emily Bloodworth