HEADCASE

Lyrics
[Refren] Pushin' P jak YSL, babe Ona się dziwi, że ja wstaje wcześnie Duży tyłek, ale mały headcase Nie chce puścić mnie, by chciała sextape Nie mogę słuchać już ich szamba z ulic Jebać ich, ja muszę sam się lubić Kozaki, co można tu gram im kupić Ale nie mają co do garnka wrzucić A z tych leszczy nikt nie jest taki jak ja Oni sobie myślą, że to gra Pokażę inny wymiar tak jak Musk Aż strach się będzie bać [Zwrotka 1] Wstaję z rana, kiepa palę patrząc się na miasto Ona wstaje za mną, zapomniała hasło Mówię do niej o-ofiara, a nie OF-iara Chodzi z dołu naga nocą po tych korytarzach Szlafrok Fendi, french hands, w klapach Versace Ona chce mieć kreskę, nie pyta o herbatkę Kiedyś actavisa, dzisiaj tylko Don Julio Nie wiem jak tak długo mogłem być z tą furią [Refren] Pushin' P jak YSL, babe Ona się dziwi, że ja wstaje wcześnie Duży tyłek, ale mały headcase Nie chce puścić mnie, by chciała sextape Nie mogę słuchać już ich szamba z ulic Jebać ich, ja muszę sam się lubić Kozaki, co można tu gram im kupić Ale nie mają co do garnka wrzucić A z tych leszczy nikt nie jest taki jak ja Oni sobie myślą, że to gra Pokażę inny wymiar tak jak Musk Aż strach się będzie bać [Zwrotka 2] Robi się noc nad miastem, wiszą czarne chmury Ten hajs w kieszeni im zatyka całe dziury Chodzę w Daydate'ach, które mam z czasów covida Firma jest solidna, nie można z nami wygrać Szacunek dla braci, teraz wszystko elegancko Rzygam waszą transzą, na wyspę jedzie transport President-suit Mariott, a nie ibis Dziwka jest diabłem jak Iblis Wspólnik wspólnika jest Iblis Rest in peace, albo rest in piss [Refren] Pushin' P jak YSL, babe Ona się dziwi, że ja wstaje wcześnie Duży tyłek, ale mały headcase Nie chce puścić mnie, by chciała sextape Nie mogę słuchać już ich szamba z ulic Jebać ich, ja muszę sam się lubić Kozaki, co można tu gram im kupić Ale nie mają co do garnka wrzucić
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Sentino