911

Lyrics
[Intro: Sosad] Ej? Ej! [Zwrotka 1: Sosad] Moje oczy łapią glitch jak przed nimi stajesz ty Miałem przestać o tym śnić, bo w realu dalej syf Kurwo, ile jeszcze chwil mam tu czekać na twój przelew? Brakuje mi tlenu, bo w habicie takie ruchy Przy mnie jest niewielu, bo już płonę jak wieżowiec [Bridge: Sosad] 9-1-1 dzwoń bo sięgam, wojna w drodze 9-1-1 dzwoń, bo zaraz coś głupiego zrobię [Zwrotka 2: Sosad] Ja zwyczajnie dzisiaj wychodzę Muszę wypuścić, co siedzi w tej głowie Nie wiesz, jak tu teraz tłumaczyć że to robię tak zawsze Praca jest moim nałogiem, ja jeszcze nigdy nie umarłem [Refren: Sosad x2] Z ekipą starą furą mijam ich Mijam ich (szku, szku, szku, szku) [Zwrotka 3 : Sosad] Dzwoń! Muszę spierdalać, bo nie mam już czasu Spakują mnie, jak do samar Bo jestem lepszy od grassu Jak nie widzieli, to teraz zobaczą Dzieciak z tego wyrósł, planował na fałszu A teraz w wymiętym plecaku ma mandżur Bagaż ten pokaże światu I ciągle się dziwisz, że dalej tu jestem Nie przyszedłem na piechtę Spod ubikacji na gazie jeżdżę Leję za dwie dychy Ty za rogiem sypiesz za dwie dychy Twój kolega ledwo dyszy A twarz kładziesz przy miednicy [Hook: Sosad] Sosad najlepszy z najgorszych w okolicy Całe życie zapisane z tyłu potylicy Ty przez dragi zapisałeś co najwyżej szczyty Masz tu pamiętnik bełgoczę lepiej nie kupuj płyty [Zwrotka 4 : Tymek] Widziałem piekło, piekło, piekło, piekło, piekło Będąc w zapłonie Robiłem suko Cię, potem Cię robiłem Ale dziś szmato mnie nie robisz w ogóle Palą się mosty, dymiące kominy Tropiąc Ci szafę, wychodzą mi grochownik Kolonie szczurów, spluwam na królów i wcale nie boję się Między sobą trochę szacunku, ale tylko dla moich ludzi To ludzie renesansu, a nie szmato twoje groupies Jeden dziewięć sześć, jeden dziewięć pięć Jeden zero zero, nie wiem co jest Nie wiem co jest pięć Jeden dziewięć sześć, jeden dziewięć pięć Jeden zero cztery Ale mamy piękne te mordy na fejsie Nie mów że to label, bo nim kurwa nie jest Każdy tu jest różny, a nie w czyimś świecie Jakie to jest piękne, nie, nie kurwa, nie jest Daj mi zrozumienie kiedy nie ma tutaj sensu Wykręcona jazda i nie pierdol, że nie weszło Robimy se pesto wpierdalamy pesto Chcesz tu dalej wejść to sprawdź sobie dress code [Bridge: Tymek x2] Wszystko kręci się w kółko, co minut parę weszło Typy sypią się, jak klinki w mojej kamienicy przeszło Prawie wytrzymali (szku, szku, szku) wytrzymali Ale żeby spuścić wpierdol trzeba się napocić [Refren: Sosad x2] Z ekipą starą furą mijam ich Mijam ich (szku, szku, szku, szku) [Outro: Sosad x2] Z ekipą starą furą mijam ich Mijam ich (szku, szku, szku, szku)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Sosad (POL)
- Tymek