Był bal (J. Kofta)

Lyrics
[Tekst piosenki "Był bal" (J. Kofta)] [Zwrotka 1: sanah] Był bal, wielki bal Milion świec, tysiąc par Bal przez noc, bal po świt Byłeś ty, jedynie ty Był walc, wielki walc Zabrał nas, w ciemną dal W dal nas niósł, lotem ćmy Byłeś ty, jedynie ty [Przedrefren: sanah] To wino, dziewczyno, wypij do dna Świat umarł, świat zginął, ocalał walc Ta chwila, to wieczność, życie to sen Nigdy już nie spotkam cię [Refren: sanah] Wypijmy za miłość, za miłość po kres Co będzie, co było, nieważne już jest Zagłada, się skrada i rzuca swój cień Nigdy już nie spotkam cię Nigdy już nie spotkam cię [Zwrotka 2: Natalia Szroeder, sanah & Natalia Szroeder] Był bal, wielki bal Bal jak zmierzch, bal jak żal Kończył się tamten świat Na tańczących cień już padł Wśród nich, ona i on Czuję to, widzę to W oczach ich, coś jak łzy Albo może wina błysk [Przedrefren: sanah & Natalia Szroeder] To wino, dziewczyno, wypij do dna Świat umarł, świat zginął, ocalał walc Ta chwila, to wieczność, życie to sen Nigdy już nie spotkam cię [Refren: sanah & Natalia Szroeder, sanah] Wypijmy za miłość, za miłość po kres Co będzie, co było, nieważne już jest Zagłada, się skrada i rzuca swój cień Nigdy już nie spotkam cię Wypijmy za miłość, za miłość po krеs (za miłość po kres) Co będzie, co było, nieważnе już jest (nieważne już jest) Zagłada, się skrada i rzuca swój cień Nigdy już nie spotkam cię Nigdy już nie spotkam cię [Przejście: Natalia Szroeder, sanah & Natalia Szroeder] Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu Przecież czeka je nowy ból Na czas jakiś wejdź w codzienności tło Mniejsze dobro w niej, mniejsze zło Kiedy serce śpi, daj odpocząć mu Przecież czeka je nowy ból Na czas jakiś wejdź w codzienności tło Mniejsze dobro w niej, mniejsze zło [Przedrefren: Natalia Szroeder & sanah] Wypijmy za miłość, za miłość po kres Co będzie, co było, nieważne już jest Zagłada, się skrada i rzuca swój cień Nigdy już nie spotkam cię [Refren: sanah & Natalia Szroeder, sanah] Wypijmy za miłość, za miłość po kres (za miłość po kres) Co będzie, co było, nieważne już jest (nieważne już jest) Zagłada, się skrada i rzuca swój cień (rzuca swój cień) Nigdy już nie spotkam cię (nigdy już nie spotkam cię) Nigdy już nie spotkam cię (nigdy już nie spotkam cię) Nigdy już nie spotkam cię
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Jonasz Kofta
- sanah
- Marek Dziedzic