Weekendzik

Lyrics
Hej, właśnie zaczynam weekendzik Skończyłem robotę przed czasem, więc fajnie się jakoś pokręcić Ziomal w okolicy się kręci, zaraz przyjdzie to się wkręci jakiś browarek i może bletki Widzę z daleka znajome sylwetki, chudy idzie pierwszy, a gruby idzie ostatni, pewnie dzwonił do matki Siemano, siemano, już nowe browarki i weed co ty na to (nie, nie) Nieźle, daj to skręcę, pewnie, dobra trzymaj jakieś siano za to (nie no co ty, jeszcze ci lecę za tamto) Mhm.. Okej, nieźle Browarki strzelają jeden za drugim, patrzy się na nas jeden z drugim Chyba mnie poznał, nieźle, chyba odpalę se lolka Chyba są jeszcze zbyt trzeźwi, bo się wstydzą zabajerować Może jakaś zabawa jest gdzieś, może gdzieś jakaś szamka też jest Po tych browarach mniej aspołecznie, może pobawimy się gdzieś na mieście Pobawimy się gdzieś na mieście, do rana jeszcze sporo czasu, więc może być nieźle A jak będzie się zobaczy, żadnych planów - czyste żyćko Wóda, piwko, pije z nami Grzegorz cuda z nim są jak się spije to ma wieje imion Mam ochotę na dobrą zabawę, pójdę na koncernik i się pobawię, a jutro będę nieżywy Taki weekendzik, nie każdy ale się zdarza
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Rzabka