Elo Bieda

Lyrics
[Zwrotka: Ryfa] Dzisiaj juz nie chodzę, dzisiaj juz sie wiozę Tylko stilo pokazuje dobra drogę Choć podchodzą do mnie, wina mi co jest modne Ja dalej wioze dupe, o jej kant opinie trwonie Nie pcham sie w legginsy skoro w 'buggach' mi dobrze Chcesz sie zalic, to spadaj - masz odwrotnie Mieliśmy kochać Polskę, sprzedajemy pantalony z godłem Jezusicku, jak to dobrze, ze nie nosze w ogóle Chcesz na topie? sława? pieniądze? To Szmulki, lamusie, tu sie orze jak sie moze Zima jechana na palonej oponie A! i kazdy tu jest orlem Znam sie z takim B-boyem, co sam se szyl tulipanowe spodnie Tu wasci pan cipa, o kant dupy, ulica VIPowie Dla mnie mozesz nawet wymachiwac trojkatnym okiem Ja i tak widze co jest [Zwrotka: Ryfa] Gotowa na każdy ambaras, ugotowana na skwerach Placach, trotuarach, przy warzywniakach, nawet teraz Nie wyciągniesz ze mnie lat na podwórkach, ubóstwa Natura dumna, naraz skromna Mogę być smutna, ale nie pokazać Przy byle koleżankach z solara, społecznikach z glamrapa Glowy na karkach, nie ma cwaniaka Nie dam buziaka Nie dbam o hajs, tak ze nara Temu co struga gangstera Jak DJ co nie widział adaptera Jak dzieciak spod Hemp Szopu, co nie słyszał WDZa Cos, kurczę, nie tak Dziękuje, bieda, ze zadna moja reka nie jest lewa - ema ema Zepsuta na przestrzal, pozdro z mojego getta Poprosisz o [?]way-out[?], nie wiem czy speniasz Niewielki przelaj to dla mnie twoje toniecie w problemach Poradz se!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- BRZ (POL)
- Ryfa Ri