Magiczne Pióro 2

Lyrics
[Refren] Wiem na ile mnie stać, ale mimo to Nie lecę przed siebie tylko idę piechotą Wiem na ile mnie stać, ale mimo to Nie wszystko co dotknę zamieniam w złoto [Zwrotka 1] Ja dziś bez przyczyn jadę o niczym, taką mam fazę Niech nikt nie liczy na jakiś sens w tym przekazie Po prostu wyraz po wyrazie, lecę do rymu Chcesz, to zmarnuj te kilka minut synu Synu suczy, nam nikt nie zarzuci Że gramy pod ludzi, robimy rap, który budzi Nie liczy się Gucci tylko na karku bania Te, kurwa, miało być bez przesłania Masz coś do gadania, to powiedz to jasno Jak nóż w masło wchodzę w ten bit - "mówi RY, znasz go" Nawet porażek pasmo nie zmieni nastawienia Trzeba tak rozpierdalać, by trzęsła się ziemia Nie mam to nie ma, mam to szpącę I chodzę spompowany jak skurwiele po omce Nie sądzę, by ten kawałek wniósł coś w twój żywot Choć znajdą się pewnie takie asy o dziwo [Refren] Wiem na ile mnie stać, ale mimo to Nie lecę przed siebie tylko idę piechotą I człap, człapię, tusz - papier, tusz - skóra Nadal wychodzi to spod magicznego pióra Wiem na ile mnie stać, ale mimo to Nie wszystko co dotknę zamieniam w złoto I człap, człapię, tusz - papier, tusz - skóra Nadal wychodzi to spod magicznego pióra [Zwrotka 2] Kiedy słyszysz "ryyy", wiesz, że wejdzie dobra zwrotka Oplecie cię te flow, a cieci coś złego spotka "w miasto poszła plotka, że robisz ostatnie solo" To przedostatnie solo, kolo, niech się pierdolą Jedni wolą pierdololo o zadzie Maryny Inni się wczuwają, kładąc częstochowskie rymy Trzeci mają rozkminy, jak u Dalajlamy Wszyscy w Polsce chcą być raperami Wyluzowałem już dawno I obserwuję trochę z boku całe to bagno Nigdy nie dałem im się wciągnąć na dno Konkurencją dla nas nie są żadną Mamy coś, w co każdy z nas wierzy Bo każdy opisuje tylko to, co przeżył Tak, wiem, prawda po środku leży A to gówno jest zbyt klasyczne dla młodzieży [Refren] Wiem na ile mnie stać, ale mimo to Nie lecę przed siebie tylko idę piechotą I człap, człapię, tusz - papier, tusz - skóra Nadal wychodzi to spod magicznego pióra Wiem na ile mnie stać, ale mimo to Nie wszystko co dotknę zamieniam w złoto I człap, człapię, tusz - papier, tusz - skóra Nadal wychodzi to spod magicznego pióra
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- RY23