Król bez berła

Lyrics
[Refren] Król bez berła, jest jak auto bez beny Kiedy wokół same perły, to w powietrzu ściemy Wiemy, że te tereny, to dzielnice spod znaku Prawdziwości dla gry i ulicznych klimatów Król bez berła, jest jak auto bez beny Kiedy wokół same perły, to w powietrzu ściemy Wiemy, że te tereny, to dzielnice spod znaku Prawdziwości dla gry i ulicznych klimatów [Zwrotka 1] To jest Ziemia nie Saturn, Polska nie Francja Tutaj żyje nacja w trochę innych relacjach Racja jednej osoby, to animacja Nawet na wakacjach (kurwa mać!) Mam na plan, chłam wepchać w glebę Razem z ich CD, które kruche, jak te małe Pepe Trzeba mieć krzepę, żeby trzeć swoją rzepę Ry23, bit Cygan, w studiu EP Ludzie spod flagi, koloru biel-czerwień Mają zakodowane to pranie, nawet w przerwie To ten wie, kto tą grę tworzy albo popiera Sprawia by była atmosfera (Etcetera!) To płynie jak czarna Galera przez ocean Która zna swój cel, bo jej sterczy na ten rap Ten znak, osiemnasta w alfabecie rzymskim (R!)To litera, która dla większości jest wszystkim! [Refren] Król bez berła, jest jak auto bez beny Kiedy wokół same perły, to w powietrzu ściemy Wiemy, że te tereny, to dzielnice spod znaku Prawdziwości dla gry i ulicznych klimatów Król bez berła, jest jak auto bez beny Kiedy wokół same perły, to w powietrzu ściemy Wiemy, że te tereny, to dzielnice spod znaku Prawdziwości dla gry i ulicznych klimatów [Zwrotka 2] Dajesz mi ultimatum, rób to pod ludzi Tykasz jak bomba, a wkurwiasz jak budzik Ja, jeden kto wedle swego uznania Daję więcej ludziom, niż takim jak ty kompania To sztuka latania, nie fruwasz - kraksa (Laksa!) Tu nie pomoże operacja Następna stacja dwa metry niżej Nawet Frankenstein cię z tego nie wyliże Kłamstwa, ściemy, ciągłe nie mówienie prawdy Sprawia, że to wszystko gaśnie, jak lampy bez nafty Spraw by to gasło, żarzyło jak lawa Na tok obawa, Ry jak wyjęty spod prawa Jest sprawa! Nikt się tego nie podjął Trzeba by było paru kolesi podłączyć pod prąd (Haha!) Każdy wie kto tu się nada Ry, agent 23 od specjalnych zadań [Refren] Król bez berła, jest jak auto bez beny Kiedy wokół same perły, to w powietrzu ściemy Wiemy, że te tereny, to dzielnice spod znaku Prawdziwości dla gry i ulicznych klimatów Król bez berła, jest jak auto bez beny Kiedy wokół same perły, to w powietrzu ściemy Wiemy, że te tereny, to dzielnice spod znaku Prawdziwości dla gry i ulicznych klimatów [Zwrotka 3] Mówi Ry z Kasanadu, z Polski zachodniej Gdzie walka trwa i nie zawszę jest wygodnie Co dnie, co noc, w każdej życia chwili Ostre jak chilli, kwaśne jak sok z cytryny To flow jedyny z wami, fruwa na wietrze Nad dachami, znany odtąd aż do piramid Mamy, to czego dzisiaj pragniesz Przyciągamy rymami bitów, gamy jak magnez Adres? (WWW!) Wypierdalaj! Jeśli chcesz tu zostać to pokaż, że masz jaja A ja? Wiem co mam, na to stawiam No a patrząc na niektórych można jebnąć pawia Jest praca, jest zabawa, ja to łączę Nie potrafisz, no to jesteś zielony jak dolce Ry ostre jak kolec, kuję cię w dłonie (To boli!) To kopie jak pięta albo jak z półobrotu Norris [Refren] Król bez berła, jest jak auto bez beny Kiedy wokół same perły, to w powietrzu ściemy Wiemy, że te tereny, to dzielnice spod znaku Prawdziwości dla gry i ulicznych klimatów Król bez berła, jest jak auto bez beny Kiedy wokół same perły, to w powietrzu ściemy Wiemy, że te tereny, to dzielnice spod znaku Prawdziwości dla gry i ulicznych klimatów Właśnie tak suczysynu. Uliczny flowklor, 2008. Studio EP
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- RY23