trzeźwym być

Album cover art for "trzeźwym być" by ‎Rusina

‎Rusina - Rap, Polski Rap

trzeźwym być

0 Plays

Duration: 3:13

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Jak to jest trzeźwym być? Yeah, yeah [Refren] Nie jestem w tym pierwszy, nie drugi, yeah Cały ten rok mnie muli Przypomniałem sobie, jak to jest trzeźwym być Może bym do tego wrócił Co to jest jeden dzień taki do puli Czuję, że dzieciaki nie czują ulic Muszę pokazać, jak się do nich mówi Następnie dostaną to z najwyższej półki Zjedz, zjedz to zaraz Uczucia znikają po barach Za duży stres i kolejna zapaść Czekamy na powrót od dawna Czego się łasisz, co Ty chcesz sprawdzać? Nowe asy w swoich kartach Po street'cie bujam się luźno od dawna Zepsuci życiem, miłość nie jest dla nas, dla nas [Zwrotka 1] Po śmierci życie nie dla nas (Yeah, yeah, yeah) Kolejna suka jest dla nas (Tak, tak, tak) I kolejna suka jest znana w naszym gronie, bo robiła pałę, bro Dla mnie maszyna, nie chwytam za broń Ciągle w tym stresie, pot otacza skroń Zejdź tam, jeśli słyszysz, co mówię Może zamkniemy się na chwilę, bo Spadłem wam z nieba jak upadły anioł A wszystko schowane tak, że przeszukają Zjebany świat tutaj, gdzie rządzi siano Jakbym go nie robił, to byłbym na haju Koleżanki z twojej szkoły mnie znają Jakbyś chciał je zrobić, to szybko je ładuj Jadę po Polsce, kurwa, z takim stylem Więc zakładaj słuchawki, lepiej to katuj [Przejście] Ej, jestem tak zmęczony melanżami Kurwa, ale zwijam ją tylko po to, żeby zarobić Yeah, ej, ya Ya, ej, ya [Refren] Nie jestem w tym pierwszy, nie drugi, yeah Cały ten rok mnie muli Przypomniałem sobie, jak to jest trzeźwym być Może bym do tego wrócił Co to jest jeden dzień taki do puli Czuję, że dzieciaki nie czują ulic Muszę pokazać, jak się do nich mówi Następnie dostaną to z najwyższej półki Zjedz, zjedz to zaraz Uczucia znikają po barach Za duży stres i kolejna zapaść Czekamy na powrót od dawna Czego się łasisz, co Ty chcesz sprawdzać? Nowe asy w swoich kartach Po street'cie bujam się luźno od dawna Zepsuci życiem, miłość nie jest dla nas, dla nas [Zwrotka 2] Sam próbuję schować to, że nie mam problemu z tym Tam wpadniesz w pułapkę Rzucam na most życie, a Ty potem dopłyń Znam dobrze tę gadkę Trzy dychy stukły, a budzisz się na klatce Ciekawe, co powiesz swej matce Teraz gadamy, gadamy jaśniej Cały wasz blask kryje nasz cień New drip, trochę tak jest Nowy ciuch, teraz tak jest [Refren] Nie jestem w tym pierwszy, nie drugi, yeah Cały ten rok mnie muli Przypomniałem sobie, jak to jest trzeźwym być Może bym do tego wrócił Co to jest jeden dzień taki do puli Czuję, że dzieciaki nie czują ulic Muszę pokazać, jak się do nich mówi Następnie dostaną to z najwyższej półki Zjedz, zjedz to zaraz Uczucia znikają po barach Za duży stres i kolejna zapaść Czekamy na powrót od dawna Czego się łasisz, co Ty chcesz sprawdzać? Nowe asy w swoich kartach Po street'cie bujam się luźno od dawna Zepsuci życiem, miłość nie jest dla nas, dla nas

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • ‎Rusina