TELEGRAM

Lyrics
[Refren] Tyle brudnych wiadomości przerzucam przez Telegram Mam szczęście twojej dupy, dosłownie jest w moich rękach Pisze do mnie tak często po jakim czasie to zjeżdża Mówi, że ma wyrzuty, dorzutą podniesie ten stan Nie wie, czy trafi w moje drzwi, gubi się na zakrętach Więc ciekawe co za nimi, czy wiem coś o przekrętach Mam dużo na sumieniu, musiałem to wszystko przetrwać Nie mogłem się rozklejać, nie mówię do widzenia [Zwrotka] Jak spotykasz się ze mną, nie widujesz, nie pamiętasz Wchodzisz jedną stroną, wracasz z dwunastego piętra Nie mogę spać spokojnie, sytuacja jest napięta Musiałem zmienić życie, nie mogę się opamiętać Twoja sprawa, chcesz to mieszaj Nie mogę się w to mieszać, lepiej to pomieszaj To nie zabawa, nie daję nigdy na testa Bawisz się na całego, albo lepiej nie podjeżdżaj Wracam do domu po weekendzie, nie ma zeznań Jestem tak otumiony wiem, że to po lekach To jest tak pojebane, jedyne nie ściemniam To jest tak pojebane, kiedy się pozbieram Na razie łapię inspirację w tym co zwiedzam Ziomy mnie rozpoznały, choć wiedzą, że to nie ten sam Trafiłem w jej serce, ona do mnie wiem jak Mówiłem do tych ludzi, jeszcze nie umieram Siedzę i piszę i wylewam ósme poty dla nich Trochę czuję blokadę, wiem o czym tu piszę dla nich Czasami czuję stres, gniew, kiedy piszę dla nich Ale jak nie przełamałbym się, nie istniał bym dla nich W moim głosie odczujesz mój ból, ale nie paraliż Ważne bym przekazał wam to prostymi słowami Nie będzie ciebie ze mną na scenie, jak nie jesteś z nami Możesz odpoczywać sam w życiu, albo je mieć na szali [Refren] Tyle brudnych wiadomości przerzucam przez Telegram Mam szczęście twojej dupy, dosłownie jest w moich rękach Pisze do mnie tak często po jakim czasie to zjeżdża Mówi, że ma wyrzuty, dorzutą podniesie ten stan Nie wie, czy trafi w moje drzwi, gubi się na zakrętach Więc ciekawe co za nimi, czy wiem coś o przekrętach Mam dużo na sumieniu, musiałem to wszystko przetrwać Nie mogłem się rozklejać, nie mówię do widzenia
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Rusina