Trzeba się jej pozbyć

Album cover art for "Trzeba się jej pozbyć" by Roszja

Roszja - Rap, Polski Rap

Trzeba się jej pozbyć

2 Plays

Duration: 3:00

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

(Trzeba się jej pozbyć Trzeba się jej pozbyć) (Trzeba się jej pozbyć) [Verse 1] Wiesz mam taki pomysł Mam niewiele do stracenia Po za tym że nagrabiłem sobie sporo Gdzie indziej byłbym milionerem A tu przemykam się jak brunet wieczorową porą A więc wymyśliłem sobie sprytnie że Cały nazwijmy "to" nadbagaż Wrzuce do wora i zatopie w Odrze Zamiast bez sensu się starać Wpakowaliśmy ją do auta Ją znaczy tą ...no tę... walizkę Jakieś dzwięki słuchamy radia Ruszamy lekko nigdy z piskiem Nie wiedziałem co się dzieje Tylko uważaj młody żeby nas nie rozbić A w mojej głowie grało jedno Trzeba się jej pozbyć [Chorus] Nie ma pożytku z niej Ani nawet złamanego grosza Kiedy nie ma pozytku z niej to Trzeba się jej pozbyć (Pozbyć, pozbyć) Nie ma pożytku z niej Ani nawet złamanego grosza Kiedy nie ma pozytku z niej to Trzeba się jej pozbyć (Pozbyć, pozbyć pozbyć) Trzeba się jej pozbyć (Pozbyć, pozbyć, pozbyć) [Verse 2] I jak to bywa łatwiej jest ułożyć historię Niż zrealizować plan Kiedy zatrzymaliśmy auto przy Odrze Zauważyłem że ktoś już tam stał na brzegu rzeki Jacyś faceci kijem próbowali coś odbić Podjechaliśmy zapytałem jak leci Trzeba się jej pozbyć [Chorus] Nie ma pożytku z niej Ani nawet złamanego grosza Kiedy nie ma pozytku z niej to Trzeba się jej pozbyć (Pozbyć, pozbyć) Nie ma pożytku z niej Ani nawet złamanego grosza Kiedy nie ma pozytku z niej to Trzeba się jej pozbyć (Pozbyć, pozbyć pozbyć) Nie ma pożytku z niej Kiedy nie ma pozytku z niej to (Pozbyć, pozbyć pozbyć) Nie ma pożytku z niej Kiedy nie ma pozytku z niej to Trzeba się jej pozbyć [Przerywnik: Tomasz Andersen, Doktor & Kontrahent] I co teraz? I co teraz, i co teraz... Nie wiem! Wszystko się popieprzyło To się nam nie udało w tym momencie ale to się zdarzało Trzymaj ją bo... Siadaj tutaj! Zrobi nam krzywdę albo... Mam pewną koncepcję. Pracowałem nad nią wczoraj w nocy. Wezmę ją do labu Nie wiem czy to dobry pomysł Popracuję nad nią przez najbliższe... Oo, mam połączenie na audiokomie... Andersen, słucham Halo? No wreszcie się do pana dodzwoniłem! Co pan sobie wyobraża? Nie odpowiada pan na telefony, ja czekam już... Przepraszam ale mamy niewielkie problemy wie pan... Ale co to znaczy? Jaki problem? No ogólnie mówiąc natur... Polecał mi pana architekt (...) *Co do licha? Co za typ...* (...) miało być bez problemów, to o co chodzi? Widzi pan w skutek mrożenia ona... Co? O czym pan mówi? Co to ma znaczyć? Miałbyć drugi sort i oficjalne źródło. Pan mnie chce wykiwać? Żarty pan sobie stroi? Proszę pana potrzebujemy jeszcze kilku godzin... Nie, nie, nie. Coś mi tu śmierdzi, wie pan? Ja nie chce już od pana niczego, proszę o mnie zapomnieć (...) Ależ (...) o całej tej rozmowie, do niewidzenia Możemy się... *beep* Rozłączył się... Ooj, w końcu głos nie jest najważniejszy Muszę zapalić Kiedy popracujemy trochę nad jej strunami głosowymi, wiesz kilka elektrycznych stymulacji Jeżeli widzisz w tym jakiś sens Biorę ją do laboratorium Jesteśmy po uszy w gównie To wszystko co ci się wydaję że widzisz jest tylko efektem ciężkiej pracy i zmęczenia Dobra weź ją. Tylko nie przegrzewaj za bardzo przetworników bo wiesz może być jakieś zwarcie Dobrze, to kiedy się wyśpisz po prostu zadzwoń do mnie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Roszja