Święta Wojna

Lyrics
Language:
Kochanie, zaopiekuj się dziećmi Jutro bladym świtem wyruszam na front Nie potrafię dłużej trwać W tej magmie, błędnym kole bezsilności Czekać aż ktoś zmieni świat Jak stup soli nie chcę stać Modlić się o cud Zakasać rękawy nadszedł czas Walczyć teraz i tu Urodziłam się by brać Sprawy w swoje ręce Nie pamiętam co to strach Jest nas więcej Najdroższy, kto by pomyślał Że kiedyś moje dłonie będą dzierżyć broń Sam najlepiej mnie znasz I wiesz, że słowem niczym amunicją Można zadać wiele ran
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
- Writers
- Jacek Szymkiewicz