Po Kolana w Mule

Lyrics
Drogi sztuczny marmur Elewacji dumnych stal Dają mi bezpiecznie żyć pod Niebem jarzeniowych lamp Tylko czemu jest tak ciężko Dostać się na szybszy pas Już nie będę z góry płacić Znów spóźniona Po kolana w mule, nagle puk puk, któż to tam? Jak to kto, Twój prawnuk, dalej kop kop, nie chcę sam Cieszyć się przyszłością, dawaj chodź chodź, pomysł mam Pospiesz się, nim runie wszystko bum bum - to nasz plan Miejską dżunglę podlewa kwaśny deszcz Miejską dżunglę ogrzewa smogu pled Miejską dżunglę malujemy na zielono Miejską dżunglę można wyciąć w pień Mamy tu jak w niebie Ekspresowo żyć się da Może tylko czasem cuchnie Nocą z bud z kebabem mgła No i jeszcze mała prośba Czy ktoś mógłby szepnąć im By przestali wszyscy wreszcie Chcieć tego, co ja Gdyby jakiś cud Przed piętnastą mógł...
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Wanda Berger
- Stendek
- Reni Jusis