Dojdę tam

Lyrics
Porażka jest jak lód Ale żar w sobie mam Nie wiem dokąd idę Ale dojdę tam Bywają chwile kiedy dość mam życia Wtedy zamykam się w sobie i rozmyślam Szukając przyczyny,czy to brak kasy Czy monotonność, w jakiej tkwimy Czy może brak oparcia bratniej duszy Z którą problemy jak skały bym kruszył I odrzucał na boki Podejmował tylko przemyślane kroki i decyzje W pełni dojrzałe, spełniał marzenia Te duże znaczące i te naprawdę małe Żeby nie kończyło się tylko na chęci Żebym znalazł siłę, aby temu się poświęcić Porażka jest jak lód Ale żar w sobie mam Nie wiem dokąd idę Ale dojdę tam Tyle się dzieje na świeciе Sam na to nie poradzę nic Ale jak każdy chcę normalnie żyć Założyć rodzinę, miеć dzieci Dzięki nim nigdy nie zginę Na zawsze zostanę w pamięci Dla tego bym się poświęcił A na razie płynę jak szum razem z winylem Problemy zostają w tyle Tylko w jedną stronę kupiłem bilet Wiem, to słodkie życie Jak rano na kanapce dżem Jak coś nie wyjdzie... to po prostu go jem Porażka jest jak lód Ale żar w sobie mam Nie wiem dokąd idę Ale dojdę tam Nie słuchaj tego, co do ciebie mówię Patrz lepiej na to jak się zachowuję Wtedy poczujesz, jak bardzo cię kocham W końcu uwierzysz, w końcu zrozumiesz
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...