Weekend

Album cover art for "Weekend" by Rafi

Rafi - Rap

Weekend

2 Plays

Duration: 3:27

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Rafi] Po bardzo długim tygodniu pracy i wyrzeczeń A jeszcze od poniedziałku do piątku czas się wlecze Wszystkim ludziom ze wsi, dużych miast i miasteczek Należy się weekend, co zaprzeczysz? Nie zaprzeczę Wiadomo jak kto go spędzi, to już jego sprawa W tygodniu spraw nawał, bo to nie karnawał Ale kiedy nadchodzi upragniony piątek wieczór To módl się człowieku, o to żebyś się źle nie czuł Musisz być w pełni sił, będziesz pełnią życia żył Będziesz przy barze pił, potem na parkiecie się wił A z tyłu, z przodu i po bokach Półnagie panny będą dawały tobie tańca pokaz Nie rozbierał ich wzrokiem tylko we wstyd je ubierz Popłynąłeś, popłynąłem, ale czasem płynąć lubię Będzie płonął lokal bo to laidback w klubie Weź mi w to uwierz, dobrze wiem o czym mówię [Refren: Rafi] Oto weekend, właśnie to ogłosił w radiu spiker Na dwa dni przestań być pracoholikiem Poczuj wolność, rower, jezioro cokolwiek A wieczorem w klubie niech cię szał ciał porwie To weekend, właśnie to ogłosił w radiu spiker Na dwa dni przestań być pracoholikiem Poczuj wolność, rower, jezioro cokolwiek A wieczorem w klubie niech cię szał ciał porwie [Zwrotka 2: Rafi] Do klubu wejście, po schodach strome zejście Zaraz muza będzie poruszała każdym mięśniem Będziesz żałował że nie przychodziłeś tu częściej Chyba że masz do weekendu inne podejście Przecież można dwa dni leżeć brzuchem do góry Opalać się, albo z nudów liczyć na niebie chmury Uwierz mi znam się na laidback'u jak rzadko który Lecz pener odpada, kiedy burzy kontury Więc kiedy nuda na kanapie ci zbrzydła Wtedy klubu mury zapraszają pod swoje skrzydła Siema, siema z bramkarzem, szatniarzem, z DJ'em Siema z barmanem, powiedz niech do pełna ci leje A teraz spójrz na parkiet co się tam dzieje Tak czystą esencją zabawy stamtąd wieje Więc daj się porwać, idź poczuć muzykę Wydobądź z siebie szaleństwo w końcu mamy... [Refren: Rafi] Weekend, właśnie to ogłosił w radiu spiker Na dwa dni przestań być pracoholikiem Poczuj wolność, rower, jezioro cokolwiek A wieczorem w klubie niech cię szał ciał porwie To weekend, właśnie to ogłosił w radiu spiker Na dwa dni przestań być pracoholikiem Poczuj wolność, rower, jezioro cokolwiek A wieczorem w klubie niech cię szał ciał porwie [Skrecze: DJ Soina] Tysiące głów poruszanych w rytm bitu i słów Przyjmij to do wiadomości, do wiadomości To dla klubów, to jest to, co ja robię I w to wierzę słowo po słowie Czuję się w tym jak zboczeniec w krainie cycków [Zwrotka 3: Rafi] Bierz dupę w troki, nie siedź i nie komentuj Do klubu masz dwa kroki, tylko trzy dni weekendu Nygusie, krąży plota że kochasz pilota No co tak patrzysz? Przed tobą piątek, sobota, niedziela Trzeba się towarzysko poudzielać Tego nie odda ci żadna telenowela Przy barze Ela i Angela słodkie jak Nutella Nie daj się prosić, szykuje się gruby melanż [Refren: Rafi] Oto weekend, właśnie to ogłosił w radiu spiker Na dwa dni przestań być pracoholikiem Poczuj wolność, rower, jezioro cokolwiek A wieczorem w klubie niech cię szał ciał porwie To weekend, właśnie to ogłosił w radiu spiker Na dwa dni przestań być pracoholikiem Poczuj wolność, rower, jezioro cokolwiek A wieczorem w klubie niech cię szał ciał porwie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Rafi