Advertisement

Klik Klik Bang

Album cover art for "Klik Klik Bang" by Quebonafide

Quebonafide - Rap, Polski Rap

Klik Klik Bang

15.5K Plays

Duration: 2:37

View Artist

June 17, 2016.

Lyrics

[Refren x3] Tu każdy dzień zabija mnie Choć żaden z nich nie zrobi klik klik bang Ten cały syf przeszywa mnie Ty dalej syp i mów mi, że robię coś źle [Zwrotka 1] Złap moją nić, wejdź w labirynty Zdziwisz się ile znalazłem wyjść z nich Tu mógłby stać wykrzyknik ale się nie chwalę Jestem skromny, wiecznie głodny, daj mi chwałę Nigdy nie przestałem, od 94' kładę Łapy na swoim, na Olimp, relację i wyprawę Weź, upadki wzloty, tu koty znają je Podkładam trotyl pod dupę i mówi podpal mnie Podkładam trotyl pod scenę, wytnę wypalę w pień Ty może jeszcze nie wiesz jak bardzo kochasz mnie Ich rap jest jak he he i ha ha Świeżość tłusta, ma dwie kalorie, łap tic-taca I mają puste usta, lub usta pełne wody A na gorące pełne usta mam coś dla ochłody Weź coś ustal, dla nich to do nieba schody I chyba do nieba odjadą, w wannie pełnej wody [Refren x2] Tu każdy dzień zabija mnie Choć żaden z nich nie zrobi klik klik beng Ten cały syf przeszywa mnie Ty dalej syp i mów mi, że robię coś źle [Zwrotka 2] Kocham być blisko śmierci, bez pamięci Bez uwięzi, poznać cały mrok i nieba błękit To tylko krok, postaw go bez presji Potem minie kolejny rok, wciąż bez presji Bez konkurencji, może ich to boleć trochę Jebię to, mam high low i wciąż robię robotę Dam znać jak będę miał ochotę kotek Póki co muszę zaspokoić ochotę na flotę Mamy sobotę a ochotę mam na loda Goście siedzą zapłakani, jakoś mi ich nie szkoda A z każdym dniem jestem bliżej Boga Możesz nie wierzyć jak lubujesz się w pozorach Mówią to gadka chora i mówią weź mnie zaraź A ja w obłokach wyrywam kartki z kalendarza I nic się nie powtarza nigdy Nawet jak nic się nie powtarza nigdy [Bridge] Więcej nie trzeba, jeśli tak to mów Myśli przekuwam w kolejny ruch I nie pytaj o nic więcej mnie Tak wygląda krzyk rozpaczy kiedy tracisz sens Zapytaj mnie gdzie lecę, kiedy spadam Świat wiruje jak w kalejdoskopie kiedy spadam Ten rap to produkt mojego spadania Każdego dnia powtarzam ten proces spalania [Refren x2] Tu każdy dzień zabija mnie Choć żaden z nich nie zrobi klik klik beng Ten cały syf przeszywa mnie Ty dalej syp i mów mi, że robię coś źle [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Wac Toja