Stary Okrutny Świat

Album cover art for "Stary Okrutny Świat" by przyłu

przyłu - Rap, Hip-Hop

Stary Okrutny Świat

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Co za pech, co za szok, przejebana sprawa Wczoraj skręt, dzisiaj koks, a mówiła mama Lubisz seks, lubisz klnąć, oby była słaba Jutro z rana znowu zawał, co się będziesz zastanawiał? [Zwrotka 1] Przyjdzie jesień, puszczam płytę, niech się buja blok Złe czasy i miejsca dla tych z osiedla i dla tych, co wyszli stąd Wszystkie daty zapisane mam na kartkach Z tą płytą mi się nie śpieszy, muzyka zawoła kiedy będzie martwa Oszukał przyjaciel, już się nie łudzę, bo ludzie są źli Sam siebie oszukiwałem tak długo, że powinienem się powiesić na drzwi Nie mówię "wróć", nie tęsknię, płuczę emocje przez procent Płuczę emocje przez przester, kurwa, ile więcej mogę? Matka kolegi spod dwójki gotuje kapustę, więc jebie na klatce Mamy niedzielę, więc jebie jej stary, przed chwilą był w żabce Jej synek też jebie, jebie kolację, bo piętro wyżej im wjechał dziad W tym samym momencie synek ma zaćmę, kiedy mamusia mu smaży schab, kurwa mać [Bridge] Chłopaki bujają wory, to wąski rynek zbytu Byłem na squacie w Krakowie i na salonie z raperami z topek, czołówek, i szczytów Co mi chcieli wciskać w kuluarach Jaki różowy okular, widząc idoli się wykłócających o dziada [Refren] Co za pech, co za szok, przejebana sprawa Wczoraj skręt, dzisiaj koks, a mówiła mama Lubisz seks, lubisz klnąć, oby była słaba Jutro z rana znowu zawał, co się będziesz zastanawiał? Co za pech, co za szok, przejebana sprawa Wczoraj skręt, dzisiaj koks, a mówiła mama Lubisz seks, lubisz klnąć, oby była słaba Jutro z rana znowu zawał, co się będziesz zastanawiał? [Zwrotka 2] Twoi ludzie walą szczury na potęgę Ja mam w potędze swoje serce Jeśli życzysz mi, bym zdechł, kurwo, licz na konsekwencje Zostawię ochłapy, stado zeżre resztę Bo mam w pizdu pustki na koncie, w pizdu pełno w makówce Nie czekałem na featy, deale, nie czekałem na: co tam u mnie Nie czekałem na: "może pomóc?" i nie dostałem tu morza pomocy W swojej kałuży się taplam, gdzie przyjaciele, kobieta, rodzina i młody To jest świat, gdzie dzieciaki są gnojone w szkołach Przez dzieciaki zryte w domu, rządzi ciemna zmora A rodzice nie chodzą z tym do doktora I to gówno się nawarstwia, aż nie jebnie komuś głowa [Bridge] Sam tam byłem, tak beztroski i niewinny Myślę o tym, gdy ukrywam wszystkie blizny Zapomnieć krzywdy, wybaczyć błędy - nic trudnego Osądzić ludzi, spoko, ale jestem nie od tego [Refren] Co za pech, co za szok, przejebana sprawa Wczoraj skręt, dzisiaj koks, a mówiła mama Lubisz seks, lubisz klnąć, oby była słaba Jutro z rana znowu zawał, co się będziesz zastanawiał? Co za pech, co za szok, przejebana sprawa Wczoraj skręt, dzisiaj koks, a mówiła mama Lubisz seks, lubisz klnąć, oby była słaba Jutro z rana znowu zawał, co się będziesz zastanawiał?

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • przyłu