SAUTE

Album cover art for "SAUTE" by przyłu

przyłu - Rap, Polska

SAUTE

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Yo, brrr, ha To jest Przyłuc, PRZ To jest QueQuality A to jest Homeless Boy, skurwysynu [Refren] Wypierdalaj z tym poglądem, mój rap sauté Mnie, kurwa, nie stać na Moncler, za to na wojnę Na to, żeby pomóc bratu i siostrze (siostrze), wracam i robimy forsę Robimy forsę i wracam, mama się wyśpi spokojnie [Zwrotka 1] Nie owijam w cotton Mój rap to boss, a Twój Quasimodo Boli Cię to, że mam coś, co zrobiłem, ciężka orka Już mnie nawet to nie rusza, także mówią na mnie Snorlax Nigdy korozja, z moimi siejemy postrach Genki bombach, czego my się mamy obsrać, jakiegoś posta? Zawsze, kiedy mijamy tę ławkę, to zawsze gapimy się oko w oko Widzą we mnie swojego brata, nie gwiazdę, ile potrafi alkohol? Potrafi tyle, że jak nie uważasz, to może w sekundę Cię zgubić Smak i efеkty to nie są zależne od cеny, ziom, tylko od ludzi A jeśli chodzi o smak, to jest gorzki, cierpki, z posmakiem bólu Bo jeśli butla to świat, to my tu walczymy, Ty chuju [Refren] Wypierdalaj z tym poglądem, mój rap sauté Mnie, kurwa, nie stać na Moncler, za to na wojnę Na to, żeby pomóc bratu i siostrze, wracam i robimy forsę Robimy forsę i wracam, mama się wyśpi spokojnie [Zwrotka 2] Mieszkam za lasem, w piątki tu mamy polanę i las rąk Ksywę zacząłem już pisać wielkimi, bo zaciął się caps lock Yo, wychodzę na balkon i czekam, aż spadną setki litrów wody Chłopakom przesyłam witę, ale się nie wczuwam, bo swoje mam loty I swoje mam mody na sukces, który to sezon? Ja znowu nakurwię Nowych numerów, to proste jak dwa razy dwa, także składaj swe dłonie i przyjmij komunię Któryś to suk chce, sprzeda ziomala, byle mieć wymówkę Po to masz ślinę, by nie przynosiła Ci głupot na język, a w razie czego by napluć na kurwę Piękne mordy, pięknie ubrani Uczesani, wymuskani, gówniane tsunami Z takim przelotem, to pewnie trafię do działu ksiąg zakazanych Nie panieruję, kiedy rzucam mięsem, tak właśnie gramy [Refren] Wypierdalaj z tym poglądem, mój rap sauté Mnie, kurwa, nie stać na Moncler, za to na wojnę Na to, żeby pomóc bratu i siostrze, wracam i robimy forsę Robimy forsę i wracam, mama się wyśpi spokojnie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • przyłu