Huty, zaplecza, amfibie

Album cover art for "Huty, zaplecza, amfibie" by przyłu & Avi (POL)

przyłu & Avi (POL) - Rap, Polska

Huty, zaplecza, amfibie

3 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Przyłu] Nie znałem prawdziwej biedy, za to koleżków, co mieli git, nie? I lepsze napędy, starzy płacili za błędy, wpadałem do nich na fifkę (oh) Musiałem zazdrościć im, oczywiście Na piździe ujebany szlachcic przed koleżanką poświeci nowymi butami, ta milknie Mój tata Puławska, wybiegał z rańca i wracał zjechany po biurze A jego stary piętnasta na sofie trymuje se wąsa i ogląda żużel W planach podróże, tropiki, palmy, chłód Skandynawii Co roku ta sama gadka, że lecimy w Alpy Tamtym kupują zabawki (że co?), nowy Ericsson bez karty Chciałbym jak oni, lecz nie martw się o nic, jak wrócisz, to to mi wystarczy Mój ojciec walczy, znów I jedyny chłód, jaki poczuje to zimno klimatyzacji Stojąc w dwu godzinnym korku do pracy Jak będzie, to się zobaczy [Refren: Przyłu] To dla chłopaków, co na magazynie szesnastą godzinę Tyrają, żeby jakiś tam dobrobyt zapewnić rodzinie Jak Cię to dziwi, to nie miej mi za złe, że ja się nie dziwię (nie, nie, nie) Dla prawdziwych, zawsze prawdziwie, huty, zaplecza, amfibie To dla chłopaków, co na magazynie szesnastą godzinę Tyrają, żeby jakiś tam dobrobyt zapewnić rodzinie Jak Cię to dziwi, to nie miej mi za złe, że ja się nie dziwię (nie, nie, nie) Dla prawdziwych, zawsze prawdziwie, huty, zaplecza, amfibie [Zwrotka 2: Avi] Tęsknię za ziomkami, co wyjechali do Anglii na zmywak Bo dalej jesteśmy ziomkami, nawet jak któryś się nie odzywa (ej) Nie jeden sęp jest w kraju, gdzie pensja wynosi półtora tysiąca (ile?) A za tyle to nawet Bear Grylls by tu nie przetrwał miesiąca (co?) Jem mniejszą łyżką, bo wiem, że tylko tak się najem Wyjechali po lepszą przyszłość, ale pewnie tęsknią za krajem I może gdzieś na końcu tęczy czeka na nas szczęście Myślę o tym, gdy mnie wszystko męczy coraz częściej Przywieźcie funty i wróćcie zdrowi (co?) Życie to sekundy i to, co z nimi zrobisz Z rapu mam pracę, nie będę oszukiwał Bo jakoś sobie radzę, ale ćwiczyłem survival [Refren: Przyłu] To dla chłopaków, co na magazynie szesnastą godzinę Tyrają, żeby jakiś tam dobrobyt zapewnić rodzinie Jak Cię to dziwi, to nie miej mi za złe, że ja się nie dziwię (nie, nie, nie) Dla prawdziwych, zawsze prawdziwie, huty, zaplecza, amfibie To dla chłopaków, co na magazynie szesnastą godzinę Tyrają, żeby jakiś tam dobrobyt zapewnić rodzinie Jak Cię to dziwi, to nie miej mi za złe, że ja się nie dziwię (nie, nie, nie) Dla prawdziwych, zawsze prawdziwie, huty, zaplecza, amfibie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Avi (POL)
  • przyłu