Pośmiertnie [Przemek Diss #2]
![Album cover art for "Pośmiertnie [Przemek Diss #2]" by Jędrzej](https://cdn.lyricsweb.com/cached-images/cd1a3ef62362d6217e98041f5dabc556.jpg)
Lyrics
[Intro] Selekcjoner bramek, poznajcie Jędrzejka Trenuje mocno ręką; Bogdan Wenta Tak w ogóle, to po co Ci ten refren, cio... O Jezu! Przepraszam, nie zauważyłem, że to już moja kolej i tak se słucham i bekę se kręcę dalej, nie? Eee, kurwa, no... Nie wiem, stary. Dla mnie, to jak masz robić takie dissy, to lepiej w ogóle się za to nie bierz kurwa, idź pole z powrotem orać, czy coś takiego, no ale... Jak mus, to mus, tak? Jest odpowiedź, to trzeba lecieć dalеj, elo! [Zwrotka 1] E, na początek Ci wyjaśnię, i szybko wcisnę w ziemię Jak wrzuciłеm diss, to każdy się mnie pytał "kim jest Przemek?" A ty miałeś mnie odjebać, aż oniemiałem typie Popełniłeś samobójstwo, bo odjebałeś lipę Jesteś królem wejść, no to gdzie ten szczery podziw? Dlaczego Ty królem wejść? No bo wciąż Ci nie wychodzi! Nie mów o moim flow, jest tak nie do podjebania Że nawet cyganie nie łamią siódmego przykazania Ty, talent nie leciał z nieba, patrz: w chuj, nawet śmieszne Talent leciał z nieba pizdo, tylko masz dziurawe ręce Nie? Przemek, najgorsze na końcu, zatkało grubo, no Jakie najgorsze na końcu? Wciąż tak samo chujowo! Na sraniu piszę diss na Ciebie, od Ciebie lepiej pisze kibel Możesz gonić Victorię, jak Rysiek Riedel Ty, beka z mojego finału, wszyscyśmy się fajnie czuli To przez ten finał lamusie dziś na Ciebie patrzę z góry #satelita Hasztag, chcesz? Nie, mnie nie ruszą Nie znam się wcale na rapie #Przemek_Ferguson Apropos Casillasa, nadal jedziesz pięknie bejbe Jego nie ma już w Realu, zaraz Ciebie też nie będzie Nie mów, że coś umiesz, nie możesz kłamać na koniec Kto Ci kurwa kibicuje teraz, Ty? Mama w salonie? Niech se włączy telewizor, dobrze kminisz, sorry, co Weźmie chipsy i obejrzy oględziny Twoich zwłok Ty masz mózg na mic'u, jak papierniczy, taki challenge Bo cienki, pusty, lekki, i kurwa jakich wiele Jeśli ja kupię linijki, to się pało raczej usuń Bo Cię skarcę nią po łapach za to katowanie uszu Ty, walisz ścierwo z cipki? Wciąż mało słychać punchy Z cipki walisz, to już jesteś samowystarczalny A ja jestem na liścia? Ty przecież wiesz to dzieciak Ja Ci zrobię z dupy za to jesień średniowiecza W ogóle podbij wokale, bo kawałek Twój już gorzej słyszę Ja za to podbijam Ci stawkę #Twoje_Życie Całkiem zabawnie, w sumie swoje zwrotki krzyczysz Twoje życie nie "all-in", ale jakbym wchodził z niczym I niby jesteś rzadki, jak kometa ziom Halleya A pasujesz mi do rapu, jak kobieta do Harleya I chcesz gadać o prawie? Ty To, brawo, nie no, racja Pora zastąpić Cię czymś nowym #Derogacja [Bridge] WWA - jest ze mną Łódź - jest ze mną Wrocław - jest ze mną Kto jest z Tobą, ćpunie? Trójmiasto - jest ze mną Płock - jest ze mną Bielsko - jest ze mną Szkoda, że Ty tak nie umiesz! Fani - są ze mną Zawodnicy - są ze mną Weterani - są ze mną A kto jest z Tobą, ćpunie? Talent - jest ze mną Forma - jest ze mną Każdy tu jest ze mną, bo przynajmniej ja umiem! [Interludium] Hehe! Elo Ferguson! Co, zmiękła rura? Nie skasowałeś, to nie skasowałeś, to ja tym dissem teraz Ci kasuję karierę, która się jeszcze, notabene, nie zaczęła. Ty, omnibusie genialny, Ty elokwentny. Ale co, to jeszcze nie jest koniec, tak? Na razie zostałeś pobity, śmierć będzie później. Zapraszam na drugą część. Pyk! No to teraz sobie porapujemy jak trzeba, elo! [Zwrotka 2] Zaraz zajebie pewnie kokę w komorę, i trochę to chore Ale skoro tyle ćpa, to może posypie se głowę popiołem? Po-po-po-polej, bo na trzeźwo Ciebie nie chcę słuchać Dałeś dupy tym dissem, dlatego Cię Jędrzej rucha Ty, jesteś raper, to czemu wersy słabo piszesz? Weź se Gimpsona, to może będziesz pierwszy na OLISie, co? Jestem jak Taco, bo przegrałeś ziomie Zaraz będzie krew na betonie, krew, krew, na betonie O, jesteś szczery? Nie sądzę Następnym razem pisz se te punche cztery miesiące Rzuciłeś na mnie parę linijek, to szybciej przestań Całe szczęście dla ludzi, że tu prawie nikt Cię nie zna Paradoks - to jest, to jak to mordo składasz Bo Twoja odpowiedź tu nikomu nie odpowiada Każdy siada tu z wrażenia, nawet do mnie ludzie (?), nadal Znowu Cię wjebałem, historia zatacza koło #Chada Pohamuj raczej synek I wróć do nagrywania tych spontanów na melinie Ty mi napierdolisz niby, zaraz, kiedy sobie znów nawijasz Nie jesteś jak bracia Kliczko, tylko jak ta Ukraina Spina się ta cipa, jara się Eripe, dzięki, wiesz Prędzej martwy niż słaby - to se jebnij w łeb Fajnie na ogół gramy Jebnij sobie w łeb, bo gardzę samobójcami Znany i lubiany to ja, jestem lepszy dziś Pozdro RIP, Przemek rest in peace, niezły wstyd Przejebałeś na własne życzenie I nie wiem czy się da już bardziej, niż Przemek Ja tylko pomagam ludziom, chcą żebym już zabił Przemka Moja pozycja to jest atak i pomoc #Kazik_Deyna Nagraj odpowiedź pod pętlę Ale po tym dissie to wydasz ją pośmiertnie Elo!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Jędrzej